910) Ul. Lwowska. Magiczne tchnienie starej Warszawy. Te mury, te bramy, te podwórka. Gorąco polecam spacer ta krótką, aczkolwiek urokliwą uliczką - obowiązkowy punkt dla zwiedzających naszą stolicę.



909) Aleje Jerozolimskie. Wieczorem wszystko wygląda inaczej. kadr zrobiony zaraz po deszczu. Oświetlenie ulicy, wystaw, iluminacje tworzą niesamowity klimat miasta.



908) Ale Warszawa to też osiedla blokowiska. Tutaj akurat jeden z molochów na Os. Ostrobramskiej. Samo osiedle dośc ciekawie ułożone - jednak w południowopraskich rejonach nie czuje się komfortowo.



907) Zanim "skwer" między Zielną, a Marszałkowską nie zyska nowej zabudowy możemy podziwiać typowo warszawski widok-przekrój przez większość styli architektonicznych towarzyszących historii naszego miasta



906) Warszawa drży. Ileż to katastrof i tragedii spotkało to miasto, a on niczym feniks z popiołów odradza się dumnie i wysoko.



905) Plac Zawiszy i okolice. Jedno z miejsc których bardzo poważnie się wstydzimy. Toitoi, Sobieski... Jednocześnie miejsce w którym brzmi olbrzymi potencjał. Jak dobrze pójdzie - teren ten przejdzie podobną metamorfozę jak obecnie okolice Zajezdni Inflancka - z wygonu zrobi sie miasto.



904) Zamek Królewski. Po raz kolejny użyję słowa "magiczny". Oko w oko z jego magią - Zamknięcie oczu powoduje przywołanie obrazów z jego smutnej historii - płonąca wieża w 1939 r. i ruiny w 1945 r. Otworzenie tych samych oczu pozwala cieszyć się jego wspaniałością, jego istnieniem...



903) Podziemne miasto. Pan Henryk stoi przed dylematem pogrążenia się w otchłani jego tuneli. Nie skorzystał...



902) Praska Katedra. Neogotyk - mój ulubiony styl w architekturze sakralnej. Świątynia wyglądająca blado na tle innych okazałych kościołów wybudowanych w tym stylu. Jednak jest to kolejna rekonstrukacja wybudowana wręcz od podstaw. Dwukrotnie wysadzana przez Niemców. Przy pierwszej detonacji zadrżały tylko mury. Dopiero zgromadzenie większej ilości materiałów wybuchowych pozbawiło ją istnienia (m.in. dlatego ocalał Szpital Praski). Niedalej jak wczoraj miałem przyjemność oglądać jakąś radziecką kronikę z walk na Pradze... Radziecki czołg zarzucający pociskami - na tle ruin i zgliszcz katedry. Przerażenie i fascynacja dla tego nieśmiertelnego miasta, za istnienie, za dążność do dalszego życia.



901) Międzynarodowy Dworzec PKS - Warszawa Stadion. Chciałoby się rzec bez komentarza... Jednak obok takich widoków nie można przejść obojętnie... Powiem tylko tyle. Chwała tym którzy nam przydzielili organizację EURO 2012. Nie iteresują mnie wyniki sportowe, może nas w tych mistrzostwach zabraknąć. Najważniejsze jest, że dzięki tej imprezie takie widoki znikną z naszych oczu...
Ale zanim to nastąpi - polecam zwiedzenie tego rejonu - wrażenia bezcenne.

Komentarze: