1171) Kuszenie. I znów czarni kuszą białych... Park Skaryszewski potrafi dostarczyć wielu ciekawych widoków.



1172) Filtry Warszawskie. Czyli pokażmy to co mamy najciekawsze. Kompleks przy Filtrowej winien każdy zobaczyć. Ciekawy przykład przemysłowej zabudowy Warszawy z przełomu XIX i XX wieku. Zabudowy której tak niewiele pozostało.



1173) Wolskie kontrasty. Dziki Zachód mimo iż powoli dirabia się gęstej zabudowy nadal pozostaje dziki. pomiędzy resztki przedwojennych kamienic wskoczyło 19 szaf ZŻB. Po transformacji weszła mniej lub bardziej udana mieszkaniówa potęgująca chaos.



1174) Śródmieście nocą. Mimo, iż można skutecznie nacieszyć oczy wysokością i smukłością w formie naszych warszawskich wieżowców to przyziemie i bezpośrednie otoczenie większości z nich woła o pomstę do nieba. Niedostępne przyziemie kryjące zazwyczaj parkingi tworzy nieprzyjazny pieszemu klimat.



1175) 5 piw poproszę. Zapomniany pomnik Kościuszkowców w sąsiedztwie zaniedbanego Portu Praskiego i ruin przy ulicy o magicznej nazwie "krowiej" ukazuje kolejny kontrast.



1176) Arkady Kubickiego. Zdjęcie zeszłoroczne - zrobione jeszcze podczas trwania remontu. A od dziś wyremontowane Arkady są dostępne dla wszystkich. Można to zdarzenie podsumować jednym zdaniem: Odbudowa Zamku Królewskiego została zakończona. "Podziemna" ulica która przetrwała wysadzenie Zamku w 1944 przez Niemców jest dostępna dla wszystkich zwiedzających.



1177) Na Placu Zamkowym. Wyremontowany Plac Zamkowy od innej strony. Z góry. Ludzie wędrujący każdy w swoją stronę. Plac czysty od samochodów jeszcze lściący czystością granitu - wisok niespotykany w Warszawie.



1178) Na Ursynowie swojsko jest. To nie pomyłka w tytule zdjęcia. Takie rodzynki faktycznie można znaleźć na Ursynowie. Niestety pęd władz dzielnicy do pokazania Ursynowa jako nowoczesnej dzielnicy skutecznie przysłania blask takich rodzynków.



1179) Brak miłości do królowej polskich rzek w Warszawie? Dziwny przekaz nienawiści do rzeki przepływającej przez nasze miasto... Może to spontaniczna reakcja na zanieczyszczone wody Wisły. A może niechęć do krzaczorów po praskiej stronie? A tak na poważnie to o ile na wychwalanie CWKSu czy KSP można z niechęcią przymknąć oko to nie można zrozumieć ludzi którzy na murach własnego miasta wyrażają niechęć do klubu z drugiego miasta.



1180) PWPW czyli miejsce w którym przelewała się krew. Polska Wytwórnia Papierów Wartościowych stanowiąca podczas Powstania swoistą redutę. Na płocie okalającym wyremontowany i przebudowany gmach możemy przyjrzeć się kilkunastu zdjęciom z 1945 roku.

Komentarze: