1191) Pomnik Chopina w Łazienkach. Wojna dosięgneła i Fryderka. W 1940 pomnik zniknął z Łazienek i juz się nie odnalazł. Mrówcza robota kreślarska pozwoliła odtworzyć pomnik w prawie 100% zgodności z oryginałem. Dziś chyba nikt nie wyobraża sobie Łazienek bez Chopina - mało kto jednak wie, że pomnik jest kopią.



1192) Centralny Parking. Emilii Plater to obecnie chaos, brud i zaniedbanie. Auto na aucie. Rejestracje z najdalszych zakątków naszego kraju, ale i warszawskich nie brakuje. Dziur co prawda więcej niż aut, ale jakoś to kierowcom nie przeszkadza. Jest opracowywany projekt przebudowy - ale kiedy rusza sama inwestycja? Trudno powiedzieć.



1193) Oświetlenie miasta. To tez ciekawy kawałek historii. Pomijając przedwojenne pastorałki których wiele uchowało się w oryginale do naszych czasów, to oświetlenie made in PRL stanowi wiele ciekawych przykładów. Nie mówimy o betnowych latarniach, zetknięcie z którymi grozi śmiercią, ale tak jak na poniższym zdjęciu można dopatrzeć się cikawych przykładów, ze o wielu "modelach" kandelabr nie wspominam.



1194) Most Świętokrzyski o zachodzie słońca. Zimowy widok więc i słońce jest na tle centrum. Letnią porą słonce zachodzi "kilka kadrów" w prawo. Z jednej strony pragnienie, aby warszawskie brzegi Wisły wyglądały jak w typowym mieście europejskim gdzie zabudowa wręcz wchodzi w rzekę, ale z drugiej fakt, że na praskim brzegu Wisła może pozostać nieokiełznana, dzika, że możemy spotkać w zaroślach bobry czy inne chronione zwierzaki też znajduje uzasadnienie. Wiele jest do zrobienia np. likwidacja betonowych ostróg czy zadbanie, aby chaszcze nie schodziły do wody, żeby było choć kilka metrów piasku, plaży, ale może warto aby praski brzeg pozostał dziki.



1195) Powojenna zabawa z liniami zabudowy. Na zdjęciu widoczna ul. Hoża, której dawna linia zabudowy przebiegała na równi z widoczną krawędzią kamienicy w tle. Dziś w tym miejscu jest parking i cofnięte bloczysko. I tu przed warszawskimi planistami stoi duże wyzwanie. Czy zaakceptują obecną linię zabudowy - co się często zdarza - i już na wieki wieków w tym miejscu zawsze będzie parking, plac a nie nowy budynek. Czy byc może warto odważnie zaprojektować ten teren i przywrócić dawną ludzką linię zabudowy.



1196) Dumna Nike. Interesujący widok gdy jedzie się trasą WZ. "Przeprowadzka" i podwyższenie pomnika dużo dała bohatereskiej Nike.



1197) Handele, Handele czyli mydło i powidło w przyzwoitej cenie. To nie targ w prowincjonalnym miasteczku na krańcach województwa to samo serce Warszawy. Dodam, że nie bez przypadku handel kwitnie w takich lokalizacjach jak okolice Dworca Śródmieście, Metro Wilanowska, czy Warszawa Wileńska. Niestety wypływająca rzesza ludzi, którzy dojeżdżają do centrum niekoniecznie z Włoch, Wawra czy Rembertowa tworzy popyt na który podaż nie może być bierna. Dopóki ludzie miejscowi i przyjezdni nie zrozumieją, że widoczne na zdjęciu stoiska to żadna okazja, a jedynie ujma na wizerunku stolicy dopóty handel będzie kwitł w najlepsze. Żenła.



1198) Wisła żyje. Żadkie i nieliczne widoki statków sunących po Wiśle, a jednak powoli na nowo można skorzystać z tych walorów. I pomyśleć, że jeszcze kilkadziesiąt lat temu warszawski odcinek Wisły był maksymalnie zagęszczony wszelkimi rodzajami jednostek od tych najmniejszych jednoosobowych do sporych rozmiarów barek i statków wycieczkowych. Może kiedyś na powrót będzie można ujrzeć takie widoki.



1199) Pies w wielkim mieście. Hasło conajmniej przypadkowe.



1200) Ulica Szczygla. Obecnie nawet nie ulica, ot kawałek dróżki na skarpie z bodajże dwoma numerami. Przed wojną cisany i wysoki kanion zabudowany dochodowymi czynszówkami. Kolejne miejsce z kategorii "dwóch światów" z których ponownie ten przedwojenny był chyba ciekawszy - skwerów i trwników Ci od nas pod dostatkiem - okazałych kamienic jak na lekarstwo.

Komentarze: