1271) Wyspy na Wiśle. "Zjawisko" dość częste i intensywne, lecz poza granicami Warszawy. Ta "naleciałość" w jakis sposób powstała pod Poniatoszczakiem. Zapewne wpływ na odkładanie się pisaku w jednych miejscach, a pogłębianie Wisły w drugich mają nieszczęsne ostrogi na praskim brzegu które ze spokojnej rzeki zrobiły wartką z szybkim nurtem rzekę. Należy pamiętać, ze szerokość na tym odcinku zmniejszyła się o 1/3, a poziom lustra rzeki obniżył się o dobre 2 metry - stąd te chaszcze przed wybetonowanym lewym brzegiem Wisły. Wniosek jest jeden przydałoby się rozebrać wspomniane ostrogi. Zaprosić oddział saperów - robota na kilka godzin...



1272) Aleja 3 Maja. Czyli ulica która wyrosła ze Smolnej. Ulica po której kiedyś śmigały tramwaje, ulica wysoko zabudowana modernistycznymi przedwojennymi budynkami. Ma swój urok zapewne z powierzchni chodnika pod mostem, jak i z samego mostu. Żeby coś jeszcze zrobić z odcinkiem najbliższym skarpy - ochydne garaże plus niedokończone centrym Handlowe Arkady 2 a wszystko okraszone ogromną ilością parkujących aut - jak dobrze wiemy do lipca Powiśle nie jest objęte strefą płatnego parkowania - więc sytuacja może się zmienić.



1273) Dzika Wola. Wielokrotnie już opisywałem nasz dziki zachód. Na poniższym zdjęciu sprawne oko wypatrzy kamienice z "poszukiwany, poszukiwana" która wyglądała tak od zawsze - wybuch wojny uniemozliwił dokończenie budowy (tzn tynk itd.), a w tle Pekao Pirelli - czyli koszmar z ulicy Okopowej... Całość pokryte nutą bezładu i polane sosem chaosem.



1274) Świętokrzyska nocą. Najbardziej interesujący odcinek tej ulicy. "Ludzkie", w przeciwieństwie np. do Ronda Dmowskiego, skrzyżowanie z przejściami dla pieszycych w poziomie jezdni. Miejmy nadzieję, że przy okazji budowy II linii metra i wyprowadzenia wejść podziemnych na stację z każdej części skrzyżowania przejścia dla pieszych nie zostaną zlikwidowane. Poza tym docelowo odcinek Świętokrzyskiej między Marszałkowską, a Nowym Światem ma mieć charakter a la Krakowskie Przedmieście czyli zakaz ruchu indywidualnego. Pięknie by było. Ulica na tym odcinku spójna, gęsto zabudowana, żeby jeszcze udało się dokończyć remont Prudentialu który obecnie po zmroku straszy ciemnymi oczodołami okiennic...



1275) Patrz Pani jak nam tą Warszawę roz...budowują. Rośnie nam Warszawa, w górę i wszerz. Co prawda klimatyzowany kiosk chluby nam nie przynosi, a KDT skutecznie spędza sen z powiek mieszkańcom czułym na punkcie estetyki przestrzeni i handlu. Ale może kiedyś za kilka dekad nie będziemy się wstydzić "Placu Defilad" gdyż Plac Defilad wraz z KDT, jadłodajnią przy EP, parkingiem nad stacją metra Centrum przejdzie do historii, a jedynym śladem po nim bedzie wmurowana na środku Agory tablica w posadzce "Tu był kiedyś Plac Defilad".



1276) Przed nami most, a w dole Wisła płynie. Jedno jest pewne wjazd na lewobrzeżną Warszawę najokazalej wygląd z Mostu Świętokrzyskiego. Wysoki pylon na tle Pałacu i innych wieżowców. Skarpa, Stare Miasto po prawej, CN Kopernik - jest co oglądać. Jest to chyba najbardziej przyjazny pieszym i rowerzystom most warszawski.



1277) Ach ta Mokotowska. Spacerując Mokotowską można napotkać wiele ciekawych przedwojennych rodzynków. Do takich, i to najsmaczniejszych należy kamienica pod numerem 51/53. Stanowi kolejny przykład próby odejścia od standardowej kamienicy studni. Otwarty dziedziniec zapewniający wjęcej światła. ciekawe tylko na ile opłacalne to było przedsięwzięcie. Mieszkania z oknami od ulicy stanowiły największą wartość, o wiele większą niż mieszkanie z oknami na studnię.



1278) Witajcie w Azji. Warszawa w poszczególnych dzielnicach, poszczególnych zespołach budynków może przypominać różne miasta na świecie. Jednak to co przeżywamy zagłębiając się w "alejki" Jarmarku Europa" nie wiele ma wspólnego z jakimkolwiek miastem w promieniu kilku tysięcy km od Warszawy. Najciekawszych odczuć doznają pasażerowie międzynarodowego przystanku PKSu zajeżdżający w wąskie handlowe alejki... Faktycznie brakuje tylko transparentu z hasłem jak w tytule zdjęcia.



1279) Pekin ze Złotej. Nie chodzi bynajmniej o PKiN stojący na osi ul. Złotej która na odcinku między Marszałkowską, a Emilii Plater nie posiada swego biegu. Wielka kamienica stojąca u zbiegu ulic Żelaznej i Złotej (swoją drogą fenomenalne nazwy wraz ze Srebrną, Miedzianą, Platynową) którą miasto jakoś nie może sprzedać. Świadek dawnej świetności zarówno ulicy Żelaznej jak i Złotej. Ostatni dzwonek gdyż jeszcze kilka lat i z kamienicy pozostanie kupa gruzu...



1280) Kościoły z ul. Freta. Jakze malownicza ulica. Kiedyś słynąca z ogromnej ilości domów publicznych które w swoim czasie zostały przeniesione na ul. Towarową z niej robiąc "ulicę czerwonych latarni" jakbyśmy dziś ją nazwali.

Komentarze:

01.06.2009, 22:26 :: 89.174.126.124
Jankoko
1271) Od ostróg proszę się raz na zawsze odczepić! Wszelkie plany ich wyburzenia to kuriozum, dawno nie było powodzi w Warszawie? dawno domy przy wałach nie były rok w rok zalewane? Jeszcze nie dawno tak było ...