1321) Pomnik Kondotiera Bortolomeo. Kolejny warszawski pomnik "jeźdźca na koniu z tak wyciągniętą ręką" jakiego w Zmiennikach szukano. Pomnik zapomniany przez rzeczywistość. Myślę, że wielu Warszawiaków nawet nie wie o jego istnieniu. A stoi on sobie w ukryciu drzew na dziedzińcu ASP przy Krakowskim Przedmieściu. Niewyeksponowany i zapomniany. A moim zdaniem jest co pokazać, bo pokazujemy kopię pomnika która po II WŚ "przywędrowała" do nas z polskiego już Szczecina. Na szczęcie to barbażyństwo naprawiono bodajże w 2001 roku kiedy orginał wrócił do Szczecina, a nam pozostała kopia. Wartoby jeszcze zwrócić posąg Mojżesza stojcy obecnie w gmachu ASP obok automatu z batonami, który też do nas zawitał ze Szczecina.



1322) Warszawski węzeł kolejowy. Dziesiątki rozjazdów, bocznych torów. Widok z jakim możemy się spotkać na Odolanach, Koziej Górce czy między Wisłą, a ul. Jagiellońską. Tu akurat zapomniana przez Boga stacja Warszawa Praga. Torów sporo, jeszcze więcej wysięgników z trakcją. I jak to z terenami kolejowymi bywa są skutecznie odizolowane od życia miasta. Nieprzyjemne niedostępne i zajmujące olbrzymie obszary.



1323) Krakowskie Przedmieście zalane jest słońcem. Nie na tym kadrze... Trochę jeszcze jest do zrobienia na Krakowskim Przedmieściu. Kiedyś dziurawe chodniki, więc człowiek tylko pod nogi patrzył, aby w jakiejś dziurze kostki nie skręcić. Teraz gdy możemy po Krakowskim Przedmieściu spacerować z zamkniętymi oczami rażą zaniedbane elewacje. Dom Bez Kantów otrzymał odświeżenie od Królewskiej - reszta czeka na lepsze czasy. Europejski miał byc hucznie remontowany - cisza...



1324) Śródmiejskie widoczki. Kadr typowy dla naszego śródmieścia. Olbrzymie połacie pustych terenów po których hula wiatr. Dzięki czemu można w jednym kadrze zawrzeć sporo panoramy danego miejsca.



1325) Nocne iluminacje na Krakowskim Przedmieściu. Coraz więcej obiektów zyskuje nocną rozświetloną szatę. Trzeba przyznać, że noca ginie szarość i zaniedbania w elewacji, wszystko wydaje się być idealne. Może to jest recepta na wiele obszarów naszego miasta… Pokazywać je tylko w nocy?



1326) Dziki i Wysoki Zachód. Niestety zamiast kwartałów pierzejowej zabudowy odebranej nam przez II WŚ mamy masę bloków z różnych epok, nie trzymających żadnego kompleksowego założenia. Dobrze, że chociaż wysokość zbliżona – choć widok i tak przypomina nieco Sao Paolo



1327) Dzika Wola. Niby historycznie Śródmieście, ale obecnie administracyjnie Wola. Obszar który jeszcze bardziej wprowadza bałagan w tej ciekawej dzielnicy. Plany ambitne. Odbudowa widocznej kamienicy, poszerzenie Grzybowskiej, zabudowa terenu browarów, kolejna wieża obok Platinium Towers… Jeszcze kilka dobrych lat poczekamy na taki stan rzeczy.



1328) Ślady Getta. Najbardziej rozpoznawalny ślad po dawnej granicy Getta. A jest jeszcze sporo tego typu rodzynków. Część to m.in. ściany szczytowe kamienic którymi biegła granica Getta, ale znajdzie się jeszcze kilka istniejących fragmentów murów Getta. W swoim czasie przy okazji postowania zdjęć z tych rejonów będzie czas na przedstawienie tych miejsc.



1329) Fredry. Chyba sąsiedztwo Pałacu Saskiego i Pałacu Bruhla zapewniło przeżycie tych kamienic. Tzn. nie starczyło Niemcom czasu również na ich wysadzenie. Żyją i cieszą nasze oczy. Dookoła terenu sporo i miejmy nadzieję, że kiedyś ta okaleczona dziś ulica stanie się typową śródmiejską gęstą ulicą.



1330) Warszawskie kontrasty raz jeszcze. Ni to bałagan, ni to chaos. Efekt rażący widza, ale również miażdżący widza. Żadne inne polskie miasto tego nie ma…

Komentarze:

17.09.2009, 11:59 :: 83.1.81.90
tereska
uwielbiam twój blog

16.09.2009, 10:02 :: 83.1.81.90
mf
:)