1341) Dawnej Marszałkowskiej ślad. Kilka, a nawet kilkanaście perełek przedwojennej Marszałkowskiej nam się zachowało... Nijak to się ma do ponad 100 numerów przedwojennych. W dodatku rodzynki przeplecione z blokami, lub socrealem - wręcz niezauważalne. Każdy z nas lubi chyba pogdybac, jakby Marszałkowska wyglądała, gdyby nie wojna, nie powstanie i nie komuna... Miejsce nielicznych już kamienic dwu i trzy kondygnacyjnych zajęły by modernistyczne wielopiętrowe kamienice i Marszałkowska - ulica prosta niczym włoska autostrada nie miałaby konkurencji na wschód od Łaby - w tej części Europy... Stało się jak stało. Ostatnio Zarządcy bloków przy Marszałkowskiej wprowadzają nowy majtkowy trend na elewacjach... Ech...



1342) Koszykowa, której nie ma. Nostalgicznego tonu dalszy ciąg. Ulicę Koszykową PRL pogrążył i dobił. Środkowy odcinek zniknął pod piętnem MDMu... Lecz na tyłach socrealistycznego świata pozostały ślady dawnego przebiegu tejże ulicy. Tak jest z dwoma kamienicami które niczym wyspy na socrealistycznym oceanie pozostały na tyłach Lwowskiej/Śniadeckich/Koszykowej... Widok nietypowy... Wydaje się jakby widoczna w kadrze kamienica i oficyna sąsiedniej kamienicy złapały oddech i w spokoju ogromnego podwórza doczekują swych ostatnich dni... na bocznej ścianie kamienicy wspaniałe pozostałości walk z powstania...



1343) Mariensztat - zapomniany urok. Jakoś dziwnie szerokim łukiem omijamy Mariensztat. Dużo bym dał aby ujrzec jego przedwojenne oblicze, ale mamy jedno z pierwszych osiedli PRLu - tzw. zamiast. Zarządcy budynków słabo dbają o swoje nieruchomości. Tynkli się sypią, farba odchodzi. Poza sporadycznymi remontami Mariensztat faktycznie przypomina dzielnicę XVIII wieczną... Może jest to jakaś zależnośc naturalnego postarzania pseudozabytków w Warszawie...



1344) Duma warszawskiego skyline'u. Z daleka lśniące elewacje, szkło, czasem kamień, przeważa zielonkawy odcień. Czyli to czego inne miasta w Polsce jeszcze nie mają i chyba długo miec nie będą. Piękne panoramki, a jak jest w rzeczywistości? U podnóża osiedle bloków, których mieszkańcy traktują śródmieście jak własny folwark. Trawniki funkcjonują niczym plantacja nawozów naturalnych. Aut więcej niż na parkingu Arkadii w wolną sobotę. Jednym słowem nie jest wesoło - ot typowo warszawski kontrast... Ale i takie wycieczki dają duże doznania... Polecam, choc gości spoza miasta lepiej poprowadzic w ciekawsze rejony...



1345) Watszawskie widoki. Tak jakoś nie warszawsko - ale tylko na pierwszy rzut oka. Wieżowce jakieś mniej znane, brak PKiNu, a jednak. Intraco dorobił się młodszego braciszka w postaci North Gate i razem niczym północna brama do Śródmieścia w otoczeniu nowej kilkunastopiętrowej mieszkaniówki nadają nowy charakter dzielnicy która przez ostatnie kilkadziesiąt lat zdominowana była przez ryk silników autobusowych. Niestety coraz głośniej podnoszone są poglądy, o usunięciu z listy Unesco w przypadku dalszego zepsucia panoramy Starego Miasta wieżowcami w tle... Jakiego zepsucia... Kolejny warszawsk kontrast - pokazujący pęd tego miasta do rozwoju, nowoczesności wbrew panującym stereotypom.



1346) P... solniczkę. Że się tak brzydko wyrażę. Typowy przedstawiciel tureckiej architektury lat 90tych, która próbowała zdominowac warszawski krajobraz. Nie mają szczęścia Aleje Jerozolimskie szczęścia do miłośników Kebabu... Blue City, Toi Toi przy placu Zawiszy no i solniczka - jak dobrze, że tylko jedna z pięciu... Z jednej strony brzydal, ale taki swojski nasz brzydal, mimo że z daleka czuc od niego wschodem...



1347) Szmulki ciekawe są. Niby ubocze, niby zapomniana dzielnica, ale i tam dotarli PRLowscy urbaniści. Kilkanaście bloków szaf wylądowało wśród dzielnicy o wyraźnym prostopadłym charakterze ulic. Bloki nie trzymające pierzei, wystające niczym filip-y z konopii wśród kilkupiętrowych czynszówek. Na tym tle nowsza zabudowa, mimo, iż w dalszym ciągu nie perfekcyjna jest niczym zwiastun normalności po kilku dekadach PRLu...



1348) Stare Miasto. Jeden z ciekawszych widoków na Starym Mieście. Zamek Królewski który przyczajony za kamienicami zachęca, aby podejśc bliżej, ujrzec go w całej krasie... Swoją drogą ciekawe jak jeszcze pod koniec lat 60-tych wyglądał wylot bez Zamku Królewskiego w tle..



1349) Paskud z Twardej. Niby gargamel, ale jednak wypełniający narożnik i trzymający obydwie pierzeje. Dziki Zachód nie ma szczęścia do odbudowy. Na tle luźno rozrzuconych bloków przy Pańskiej czy Osiedla ZŻB - widoczna pseudokamienica może uchodzic za udany eksperyment...



1350) Zaskakująco Długa... Może kiedyś, stąd i nazwa ulicy pochodzi. Obecnie Długa zaskauke kontrastami, na swym końcowym odcinku. Wystarczy obrócic się o 180 stopni i naszym oczom ukazuje się typowo warszawski widok bloków wystających znad zabytkowej zabudowy... Dobrze, że chociaż środkowy odcinek zachował się praktycznie bez uszczerbku ze swego przedwojennego charakteru...

Komentarze:

07.10.2009, 09:57 :: 83.1.81.90
gośc
ECH...