1361) Wielkomiejskie jeszcze Rondo ONZ. Dlaczego taki tytuł? Za kilka lat doczekamy się pod Świętokrzyską II linii metra i stacji pod samym rodnem. I wszystko byłoby ładnie i pięknie gdyby nie zamysł likwidacji przejść naziemnych na rondzie, gdyż cały ruch będą rozprowadzały przejścia podziemne... Przejścia dla ludzi wsiadających bądź wysiadających z metra - zrozumiałe, ale po co likwidować przejścia naziemne? Przecież nie wszyscy kierować będą swe kroki do metra. Obecnie rondo "cieszy się" ogromnymi potokami pieszych i Ci wszyscy piesi będą wmusieli wejść pod ziemię aby zaraz wyjść na powierzchnię. Osobiście wolę postać na powierzchni i poczekać na zielone światło niż tłoczyć się niczym kret podziemnymi korytarzami... Dużo można by na ten temat napisać, ale rozwiązaniem problemu niech będzie I linia metra na odcinku Ursynowskim, gdzie mamy i przejścia podziemne kierujące ruch do metra i normalne zebry na skrzyżowaniach.



1362) Tu było getto. Projekt dla Warszawy wręcz niezbędny. Do tej pory spory odsetek mieszkańców Warszawy wiedział, że gdzieś tam getto było, że gdzieś tam żyli jacyś Żydzi których już nie ma. Ale jeśli wchodzić w konkrety - to już gorzej... A tu projekt trafia w sedno. Postumenty z zasięgiem getta i wmurowane w posadzki chodników i ulic żeliwne oznaczenia przebiegu muru getta. Trafione w dziesiątke. Mało kto zdaje sobie sprawę, że getto to nie tylko "jakiś tam Muranów" i okolice "Żelaznej/Chłodnej gdzie była jakaś kładka", ale i stojący w granicy Palac Kultury i Nauki czy Rynek Nowego Miasta który również graniczył z terenem getta. Warto, a nawet trzeba wiedzieć gdzie rozgrywała się jedna z największych tragedii w historii naszego miasta.



1363) Parku Skaryszewskiego Moc. Dla mnie jako dla mieszkańca lewego brzegu Park Skaryszewski pozostaje zapomniany i rzadko kiedy odwiedzany. I tu jest błąd bo sam Park jest kapitalny. Spacer alejkami to poczucie dzikiej przyrody która towarzyszy człowiekowi w środku 2 milionwgo miasta. Roślinność w rozsądnych rozmiarach, sporo założen wodnych. Mało który lewowbrzeżny park może dorównywać poziomem do Skaryszaka. Ogród Saski czy Park Świętokrzyski nie mają nawet podskoku do Skaryszaka. Warto skierować swoje kroki do Parku Skaryszewskiego.



1364) Centrum Warszawy w XXI wieku. Warszawa jest specyficznym miastem. W każdym innym stan z początku XX wieku ma się nijak do stanu obecnego - oczywiście ze wskazaniem in minus. W Warszawie mamy do czynienie z odwrotnym procesem. 100 lat temu Śródmieście Warszawy wyglądało o wiele lepiej. Nie było autostrad przez środek miasta, nie było przeskalowanych bloczysk ZŻB... A obecnie, pomijając pustynię Placu Defilad, przestrzeń miejska odpycha. Ot chociażby pojemniki na surowce - cieszymy się że są, ale ich jakość, wygląd czystość dają dużo do życzenia. Podobnie zresztą jak stojący obok plastykowy słup ogłoszeniowy. A tak łatwo zapanować nad tym bałaganem chociażby ustawiając powszechne słupy ogłoszeniowe które we wnętrzu posiadają zbiorniki na surowce wtórne...



1365) Ossolińskich. Boczne uliczki Krakowskiego Przedmieścia mają to do siebie, iż posiadając niewątpliwy urok pozostają zapominane. Bo kiedy ostatnio kierowaliście swe kroki w Ossolińskich, Bednarską czy Kozią? Gdzie leży problem, być może w braku dostatecznej liczy punktów gastronomicznych które mogłyby stanowić konkurencję do Krakowskiego Przedmieścia. Warto czasem zejść z "głównego szlaku"...



1366) Ulotki zawładnęły miastem. Zawładnęły dawno temu i włądzy nie odpuszczają. Nasze przystanki wyglądają jak nieestetyczne tablice ogłoszeń rodem z Bangladeszu. Duży powód do wstydu z którym niewiele da się zrobić bez społecznego poparcia dla czystości przystanków. Znieczulenie społeczne, obojętność to czynniki które skutecznie wykorzystują Ci którzy nierzadko w biały dzień rozklejają swe ogłoszenia.



1367) Wierny model. Most Poniatowski ze spokojem pozuje niczym model do każdego zdjęcia na którym chcemy go wuiecznić. Jest to wdzięczny model. Olbrzymi urok i moc dostojności znajdują odzwierciedlenie w kadrach jakimi go obdarzamy.



1368) Kościół Sakramentek na Nowym Mieście. Piękny XVII wieczny kościół wyszedł z desek kreślarskich Tylmana z Gameren. W spokoju doczekał II WŚ, by podczas Powstania pogrzebać w swych ruinach setki osób na skutek bombardowania powstańczego szpitala który się w nim mieścił. Rzadko kiedy zdajemy sobie sprawę, że modlimy się na "cementarzu". Tyle zapomnianych istnien ludzkich, tyle żywotów ciekawych i niepowtarzalnych, które jednego dnia zostały przerwane przez naszych zachodnich sąsiadów...



1369) Czackiego. Kolejna zapomniana śródmiejska ulica. Niby przetrwały dwie okazałe kamienice, niby jest Teatr, ale dla nogi porządnego trampa to niewiele, aby zboczyć z wyznaczonego szlaku jakim jest KP i NŚ. Wiele żywych kiedyś ulic tworzy obecnie senny klimat zapomnianego Śródmieścia...



1370) Iluzja gęstego miasta. Wspaniały widok jaki roztacza się przed nami gdy Marszałkowską spacerujemy z Placu Konstytucji w kierunku Ściany Wschodniej jest tylko złudzeniem gęstozabudowanej Warszawy. Wystarczy obrócić głowę nieco w lewo by ujrzeć ciągnące się puste pola. Wiatr hula, obijając się o zabudowę Alej czy Świętokrzyskiej. Ile lat potrzeba, aby móc odtworzyć w tym miejscu miasto? Dużo... Podstawa to dobry miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego. Bez niego człowiek w każdej chwili będzie się bał, że ten czy inny inwestor wymyśli np. 200 metrowy wieżowiec w Parku Świętokrzyskim albo na terenie przyszłej agory od strony Marszałkowskiej.

Komentarze:

13.12.2009, 00:02 :: 83.60.239.227
Me
I love your photos!! very nice work. I have been in Warsaw last year and I fall in love with her. Please, upload new photos, I miss your city

19.10.2009, 10:32 :: 87.204.71.94
luksus
a gdzie palma na rondzie? :)
ostatnie czarno-białe razem z architekturą (+ Ikarus) to jakbyśmy się cofnęli o około 20 lat (gdybyy nie reklamy fury na ulicach)