1611) Warszawskie downtown zimową wieczorną porą. Po czym poznać czy nocne zdjęcie naszej Warszawy zostało zrobione letnia czy zimową porą (abstrahując od braku liści na drzewach). Sprawa wydaje się prosta - jeśli budynki biurowe są rozświetlone - to napewno zdjęcie było robione w porze jesienno-zimowej. Nikt w lecie (a przynajmniej niewielu) przesiaduje po 22...
Choć w poniższym kadrze można mieć pewien problem, a problemem tym jest wciąż "martwy" Prudential. Śródmiejska perła wybebeszona z wnętrz wciąż czeka na swoje zmartwychwstanie, któe miejmy nadzieję nastąpi jak najszybciej.



1612) Zdjęcie zwyczajne, ale ukazujące widok z jakimi często mamy do czynienia. Często w tym lub innym miejscu widzimy zkumulowane siły dziennikarskie. Wozy transmisyjne zastawiające chodniki - w końcu każdy chce być najbliżej centrum informacji... Ot codzienność życia w mieście w którym wciąż coś się dzieje.



1613) Oryginalny mur getta. Będący jednocześnie murem granicznym między Cmentarzem Żydowskim, a Ćmentarzem Powązkowskim. Wysoki czterometrowy mur przedzielał miasto w wielu miejscach. Mur który mimo wysokości nie był wybitnie trudny do pokonania. Trudność rodziła się w momencie znalezienia się po drugiej stronie. Bez dokumentów, bez mozliwości ukrycia nie było szansy na przeżycie.



1614) Warszawa z puszczy. Lasy które otaczały przez Wieki Warszawę zostały skutecznie przerzedzone i taki widok staje się powoli rzadkością. Przykład bemowskiego lotniska, które kiedyś było ogromne, a obecnie w skromnej wersji niby szczelnie otoczone płotami, ale wsytarczy zapuścić się w lasy od strony Boernerowa, czy Chomiczówki i można skutecznie dotrzeć w głąb lotniska. Podczas jednej z takich wycieczek Pan ochroniarz - co ciekawe - podczas próby wyjścia bramą przy wieży kontrolnej, nie chciał mnie wypuścić z terenu lotniska i trzeba było wracać przez las - ciekawa polityka...



1615) Przedwojenne osiedla na Kole. 20 bloków, przypominających formą PRLowskie bloki, a jednak wybudowane przed wojną przez Towarzystwa Osiedli Robotniczych. Na szczęście szczęśliwe i prawie bez szwanku przetrwały pożogę wojenną i do dziś możemy podziwiać ku jakim trendom szło przed wojną warszawskie budownictwo robotnicze. kapitalnie ułożone urbanistycznie - tramwaje Obozową mkną niczym po szerokiej osiedlowej uliczce.



1616) Nocne widoki na miasto. I po raz kolejny nieśmiertelny punkt widokowy z wieży przy kościele Św. Anny. Miasto czuć na wyciągnięcie ręki. Bo w końcu nie chodzi o to, aby być wyżej i wyżej. Dla mnie miasto najprzyjemniej ogląda się z poziomu niewiele wyższego niż dachy przyległej zabudowy - wtedy prawdziwie można poczuć miasto.



1617) Praskie podwórka. Czyli prawdziwa szkoła życia dla dzieci wychowujących się w tych rejonach. I niestety w wielu przypadkach początek patologicznej ścieżki życia. Dopóki nie uda się zlikwidować wszelkich mieszkań komunalnych, kwaterunkowych, socjalnych zlokalizowanych w zaniedbanych kamienicach, dopóty miasto będzie miało odwieczny problem z zapewnieniem "odpowiedniej" opieki społecznej w tym rejonie, a statystki policyjne wciąż będą przekroczone ponad średni stan dla miasta.



1618) Warszawski Tramwaj Wodny, czyli powolny powrót życia nad rzekę. W zapomnienie odeszła bujna warszawska żegluga. Coś co w innych miastach jest zwyczajnością w Warszawie jest czymś nie do zdobycia. Stąd powolny rozwój żeglugi, tramwajów wodnych i promów. Miejmy nadzieję, że za kilka sezonów uda się zlikwidować tą ułomność - czyt. brak życia nad i w korycie rzeki...



1619) Warszawa z Powiśla. Czyli widok jaki posiadają mieszkańcy wyższych kondygnacji powiślańskich kamienic i bloków. Obiekt mych westchnień i zazdrości. No nic może kiedyś, przy okazji zakupu kolejnego mieszkania...



1620) Praska Kapela, czyli oryginalność mimo kiczu. W mieście, w dzielnicy w której życie wydaje się być szare jak otaczające je mury każdy obiekt urasta do rangi wyjątkowości. Praska Kapela, która w przeciętnym polskim mieście nie zasługiwała by na większą uwagę mieszkańców, turystów tu urasta do wyspy na oceanie praskiej nudy i nieciekawości - jeżeli chodzi o zagospodarowanie przestrzeni publicznej...

Komentarze: