1631) Zimowy klimat. Jakże upragniony obecną letnią porą i jakże znienawidzony w środku zimowego sezonu. A jednak warszawskie podwórka studnie o wiele lepiej prezentują się w zimie przysypane białym puchem. Nie widać podwórza zalanego asfaltem ze zniszczonymi podbudówkami i walającymi się śmieciami.



1632) Wilanów jak Żoliborz. Wiele osób może ze zdziwieniem odebrać podobne porównania. Ja jednak dopatruję się wielu podobieństw z jednym mankamentem czasowym - Żoliborz rodził się 80 lat wcześniej. I zapewne 80 lat temu wyglądał podobnie, był pustynią, która z czasem obrosła klimatem i legendą pieknej dzielnicy. Liczę, że i podobnie stanie się z Miasteczkiem Wilanów. Oczywiście jeśli tylko uda się zapewnić odpowiednią liczbę usług w parterach i niezbędne zaplecze w postaci szkół, przedszkoli itd.



1633) Ślepe ściany w Śródmieściu. W Warszawie zachowało się wiele przedwojennych narożnych kamienic. Tego szczęścia jednak nie miała kamienica z ostrego narożnika Pięknej i Koszykowej. Ewidentnie brakuje w tym miejscu zabudowy. Czy kiedyś doczekamy się uzupełnienia?



1634) Ludwik Zamenhof. Twórca języka Esperanto ma swój grób na Cmentarzu Żydowskim przy Okopowej. On i wielu innych wybitnych Polaków żydowskiego pochodzenia.



1635) Aleje Jerozolimskie AD. 2009. Wówczas można było jeszcze podziwiać elewację kamienicy Hoserów w której znajduje się m.in. Fotoplastikon. Obecnie kamienica zniknęła pod maską reklamowych rusztowań. Kiedy faktyczny remont. Oby jak najszybciej, bo bez kamienicy Hoserów nie ma tej części Alej Jerozolimskich.



1636) Wyjątkowa Ząbkowska? Tak, ale tylko w skali Warszawy. W każdym innym polskim mieście, gdzie przedwojenna zabudowa nie ucierpiała, ulica zabudowana róznej wysokości 2-4 piętrowymi kamienicami nie robi żadnego wrażenia. W Warszawie niestety każdy fragment przedwojennej zabudowy, który jest chociaż trochę zadbany obrasta mitem i legendą wyjątkowości. Dlatego duszy tego miasta nie jest w stanie zrozumieć mieszkaniec żądnego innego miasta który przedwojennej zabudowy ma na pęczki.



1637) Fotogeniczne Iksy. Czyli Gomułkowska mieszkaniówka tez potrafi być ciekawa. Mimo, że budowana za ww. dygnitarza mieszkaniówka należy do najbrzydszej i najmniej przyjemnej do zamieszkiwania z uwagi na małe metraże, to zdarzały się rodzynki architektoniczne jak powyższe Iksy. Pierwotnie miały być dwa z większą liczbą kondygnacji, ale powstały 3 sztuki niższe. Nie widząc wersji niezrealizowanej trudno ocenić obie koncepcje, ale wyszło ciekawie. Ciekawie budynki w dość charakterystycznej i ciekawej lokalizacji.



1638) Metropolitan. Czyli kontrowersyjny budynek przy jednym z najważniejszych Placów Warszawy. Czemu kontrowersyjny, bo w nowoczesnej szacie. Victoria też jest budynkiem nowoczesnym, ale wielu oponentów Metropolitana zdążyło się przyzwyczaić do Victorii, niestety okropnej i fatalnie zlokalizowanej urbanistycznie.



1639) Kwartał Bartoszewicza, Kopernika, Konopczyńskiego czyli przedwojenna modernistyczna brama do śródmieścia. Wysokie luks kamienice musiały stanowić niesamowity obiekt pożądania w oczach biednego Powiśla, które w latach 30-tych dopiero zaczynało rozkwitać...



1640) Niepowtarzalny skyline. Ponarzekaliśmy na brudne i zaniedbane miasto, ale takimi widoczkami skutecznie możemy reklamować nasze miasto. W skali ogólnopolskiej nie do pobicia obecnie i przez najbliższe kilkadziesiąt lat.

Komentarze: