1661) Świętokrzyska, Tamka, Kopernika, czyli ciekawe skrzyżowanie stanowiące przedsionek śródmieścia. Mimo, że za dziadka Gomułki postawiono dwa bloczyska górujące nad skrzyżowaniem i całym Powiślem to jakoś bezproblemowo przełykam ich istnienie i z wielką zazdrością spoglądam na lokatorów tych bloków. Szczególnie na tych którzy zamieszkują wyższy widoczny na poniższym kadrze blok od strony Wisły. Ach te widoki... Cały prawy brzeg od Gocławia, przez Grochów, Szmulki, Pragę właściwą, Targówek i Bródno. Ach bloków się nie lubi, ale z drugiej stronie nie jest źle w nich zamieszkać.



1662) Tu narazie jest ściernisko... Cytat z piosenki, który pasuje do bardzo wielu miejsc w Warszawie. I mimo, że Marszałkowska wraz z Zielną ma tu grubo ponad 100 m szerokości to w porównaniu do pustyni zwanej Placem Defilad stanowi istne wąskie gardło. I też nie mamy pewności jaki charakter zabudowy powstanie między Zielną, a Marszałkowską. Rozświetlona Pasta może zostać przysłonięta przez inną niekoniecznie ciekawą architekturę. Grunt, że narazie znikają biedapawilony z tego miejsca.



1663) Warszawskie relikty wojenne. To nie tylko ruiny z setkami śladów po kulach, to również pozostałości fortyfikacyjne jak bunkier który się uchował nieopodal Praskiego Szpitala. Ponoć Niemcy dość mocno rozbudowywali podczas wojny system umocnień by później i na szczęście wydać ruiny miasta w ręce Rosjan.



1664) Kolejna brama do Śródmieścia. Kilka zdjęć dalej pisałem o innej bramie do Śródmieścia - ul. Tamce, czas na Książęcą, która wprowadza nas pasem zieleni i parków na arcyciekawy Plac Trzech Krzyży. W tle widać Hotel Forum dominujący nad tą częścią Śródmieścia.



1665) Praga cegłą stoi. Tak wygląda wiele z Nowopraskich podwórek. Kamienice które nigdy nie były otynkowane, albo tynk został bez sensu zbity po wojnie. wewnętrzne dziedzińce przenoszą nas w inny ciekawy świat. Pomyśleć jak olbrzymi potencjał drzemie w tych pofabrycznych, pomagazynowych budowlach...



1666) Warszawski sklyline we fragmentach. Ciekawe zestawienie warszawskich Twin Towers wraz z Prudentialem, jedną z trzech Teps i gdzieś tam przenikającą Ścianą Wschodnią. I wszystko zależy od miejscówki z której spoglądamy na nasz skyline. Często wieżowce lądują w kadrze w najdziwniejszych zestawieniach. Efekt jaki daje rozrzucenie wieżowców na obszarze kilku km kwadratowych.



1667) Kamienica pod Gryfami. Można powiedzieć cudeńko. W dodatku to cudeńko kilka lat temu odzyskało swoje Gryfy, które po wojnie zostały skutecznie zdemontowane. Jedna z najciekawszych kamienic Placu Trzech Krzyży.



1668) Mostowa. W dzisiejszym uploadzie coś sporo wylądowało ulic pokonujących warszawską skarpę. Kolejną z nich jest Mostowa, zresztą chyba najstarsza warszawska ulica pnąca się pod górę. Dziś mimo iż pomiędzy Starym i Nowym Miastem dość omijana - przynajmniej tak mi się wydaje.



1669) Palma czyli przykład jak coś sztucznego i zalatującego kiczem może zostać polubiane i stać się jednym z symboli nieśmiertelnego miasta. Temu miastu potrzeba podobnych inspiracji. Elementów które graniczą z absurdem, ale szybko stają się lubiane. Dziś niewyobrażam sobie Ronda Degola (fonetycznie) bez palmy. A już widok palmy skrytej w białym puchu - bezcenny.



1670) Zygmunt również cieniem przypomina o swej kolumnie. Odpowiednia pora roku i dnia i można uchwycić Zygmunta na zachodniej elewacji zamkowej.

Komentarze:

20.06.2010, 15:12 :: 89.78.15.183
gryna
Dziękuję za ciekawy spacer po Warszawie.