2441) Warszawa Stadion - to se ne wrati. Tak proszę towarzystwa jeszcze rok temu wyglądało najbliższe otoczenie Dworca Stadion. Za kilka lat młodzież nie znająca tych widoków będzie z nieowierzaniem patrzyć i komentować ówczesne cuda Warszawy przełomu wieków.



2442) WZW ponad dachami śródmieścia. I typowy widok jaki można ujrzeć wdrapując się na wyższe kondygnacje pierwszej lepszej kamienicy czy bloku. U podnóża wszędobylskie bloki, a powyżej miks architektury najnowszej z tą bardziej wiekową i historyczną.



2443) Górce w promieniach zachodzącego słońca. Ogromna szafa JW Construction spowita promieniami zachodzącego słońca. Widok przyjemny, ale chyba tylko o tej porze dnia. Inna pora to niestety unoszący się koszmar urbanistyczny tej części Bemowa.



2444) Łazienki zimą. Czyli jedyna możliwość obfotografowania fauny i flory z samego środka stawu. W lecie co prawda można wybrać się na przejażdżkę gondolą, ale to już inna przyjemność.



2445) Warszawa Włochy. W którą stronę byś nie poszedł i tak trafisz do Włoch. Ciekawą nazwę otrzymała ta warszawska dzielnica, a kiedyś samodzielna miejscowość. Przyłączenie nastąpiło w 1951 r.



2446) U podnóża Zamku Królewskiego. Biała toń śniegu nad którą dominuje południowa elewacja Zamku Królewskiego wraz z Pałacem pod Blachą, który mimo opadów śniegu w dalszym ciągu jest Pałacem pod Blachą, a nie Pałacem pod śniegiem.



2447) WZW w iluzji. Katedra Polowa WP w kłębach dymu. Tak na pierwszy rzut oka można odczytać poniższy kadr. Sprytnie ukryta EC Żerań jest niezamierzony winowajcą tej iluzji.



2448) WZW i Przyczółek Grochowski. Czyli ciekawe miejsce w południowej części prawobrzeżnej Warszawy. Kadr zrobiony z najdłuższego budynku w Warszawie przedstawiający przedostatni węzeł na omawianej Trasie. W prawym kierunku zaczyna się ulica Ostrobramska, a sama trasa biegnie jeszcze w kierunku Ronda Wiatraczna.



2449) WZW ponad dachami Śródmieścia Północnego. Widoczek z PKiNu obrazujący okolicę ulic Smolnej, Foksal, Chmielnej, a także przecinającyh je Zgody, Szpitalnej, Brackiej i Nowego Światu. Z okien biurowca widocznego na pierwszym planie, który znajduje się u zbiegu Kruczej, Brackiej, Zgody, Szpitalnej i Chmielnej już postowałem widoki.



2450) War saw city. W wolnym tłumaczeniu miasto, które widziało wojnę (wojna która widziała miasto). Dziwny zbieg okoliczności. Jakby, ktos kiedyś w kartach historii zapisał Warszawie jej smutny los, tyle, że w języku angielskim, którym posługiwali się CI, którzy mieli duży wpływ na ostateczny wynik tej nierównej wojennej rozgrywki...

Komentarze: