2511) Zebra Tower. Czyli doskonałe uzupełnienie kolejnej dziury w tkance miasta. Oczywiście budynek ma swoich gorących zwolenników jak i przeciwników, ale tak jest z każdą inwestycją w Warszawie. Nasza społeczność lubi prowadzić dyskusję i wymianę argumentacji. ja jestem na tak, tylko czemu w przyziemiu znów tyle banków...



2512) Kochany Muranów. Na pierwszy rzut oka - ot typowe osiedle, które już zdążyło się zestarzeć. Ale to na szczęście tylko pozory - bo biorąc pod uwagę chociażby północną część Muranowa, realizowaną już w epoce Gomułki - nóż się w kieszeni otwiera.



2513) Palma w śniegu. Taki widok tylko w Warszawie. Palma, która "po montażu" była postrzegana jako coś kiczowatego, obecnie urosła do kolejnego małego symbolu naszego miasta. Dziś chyba nikt nie jest sobie w stanie wyobrazić Ronda Degola (fonetycznie) bez nazej palmy.



2514) Plac Szembeka. A jak Plac Szembeka to i kościół Najczystszego Serca Maryi. Ciekawa świątynia przy ciekawym placu, który dla mieszkańców południowych dzielnic prawobrzeżnej Warszawy jest integralnym i nierozerwalnym elementem Grochowa. Natomiast dla mieszkańców lewego brzegu Plac Szembeka często leży gdzieś hen hen za siedmioma rzekami, siedmioma dzielnicami i siedmioma osiedlami...



2515) Jak tu nie lubić warszawskich wieżowców. Nie ma od nich spokoju. Nawet pragnąc spuścić wzrok widzimy je w odbiciach kałuż zalegających na chodnikach czy ulicach po deszczu.



2516) Arkady na MDMie. W wielu miejscach gmachy socjalistyczne w treści i narodowe w formie mają podcienia czy arkady. Ciekawy zabieg achitektoniczny. W kadrze widzimy podcienia na Marszałkowskiej między Placem Konstytucji, a Placem Zbawiciela, które trafiają w ślepą ścianę szczytową "wyremontowanej" kamienicy przy Placu Zbawiciela. Można i tak...



2517) WZW i warszawskie kontrasty. Chaos w zabudowie, wysokości, formie pokrycia dachu nie jest tak dostrzegalny z poziomu ulicy jak ponad dachami śródmieścia (i Woli w tym przypadku). Z kolei spacerując ulicą razi nas inna forma kontrastów, sąsiedztwo budynków w różnych stylach, brak pierzei itd itp. Taka jest już nasza Warszawa.



2518) Ach ta Nowogrodzka. Kapitalna ulica, która miała również odsłonę w poprzednim secie. Tu odcinek od Kruczej w kierunku Marszałkowskiej. I wydawać by się mogło, że ten fragment śródmieścia południowego jest w dalszym ciągu morzem kamienic. Nic bardziej złudnego. Wystarczy obrót o 90 stopni w lewo i ujrzymy ogromna monumentalną zabudowę socrealistycznej dzielnicy urzędowej. Przy samej Kruczej przetrwało raptem 5 kamienic z przedwojennych 50 ciu numerów adresowych przy Kruczej.



2519) Grochowskie Kaskadowce w słońcu. Może przerośnięte skalą, ale jakże ciekawe są grochowskie bloki. Nie jest ich za dużo bo raptem 3 pary. Na Grochowie znajdziemy jeszcze kilka kaskadowych wariacji, ale nie są one w stanie konkurować z poniższymi blokami.



2520) WZW i kierunek północ. Staromiejska zabudowa przed którą widzimy zabudowę ul. Karowej - jej górną część. Natomiast tłem jest kilka bloków na Żoliborzu i morze Tarchomińskiego betonu. Ciekawie prezentuje się tarchomin. Bloki się zlewają w jedną masę o barwie pomarańczowej. Ot taki mniejszy Usynów "północny".

Komentarze: