2571) Złote Tarasy. Megakompleks pełen niedociągnięć architektonicznych. Zbrodnia urbanistyczna na centrum Warszawy. Ale to też miejsce przyciągające rzesze ludzi, mieszkańców, turystów oczekujących na swój pociąg. Trudno wydać jednoznaczny osąd. Warto przypomnieć sobie jak teren obecnych ZT wyglądał pod koniec lat 90-tych... Zaniedbany parking Dworcem Centralnym i całe zastępy bezdomnych, walające się kartony i inne śmieci... Co by niepowiedzieć, jest lepiej niż było, ale zawsze mogłoby być lepiej...



2572) Duch PRLu. Mimo ciągłego postępu i rozwoju w Warszawie wciąż nie brakuje obszarów, które mogą być uznane za swoiste enklawy PRLu. Dla mnie jedną z takich enklaw jest okolica Placu Hallera. Tam duch PRLu trzyma się mocno - co widać chociażby w postaci syrenki, która jakimś cudem przetrwała upadek socjalizmu, wczesny kapitalim, aż do czasów obecnych.



2573) Na Mariensztacie. Malownicze osiedle, jednak bez większego magnesu. Czegoś brakuje - jakoś turyści rzadko kiedy zapuszczają się w okolice Bednarskiej, Sowiej, czy Krzywopobocznej (notabene ciekawa nazwa ulic). Brakuje usług w przyziemiach. Wiele kamienic to tylko mieszkaniówka na wszystkich kondygnacjach. Żeby udąło się to zmienić - mielibyśmy bardzo ciekawe zagłębie usługowo-pubowe...



2574) Malowniczy Most Gdański. Bezkonkurencyjny jest Most Ks. Poniatowskiego, natomiast drugie miejsce wśród ciekawości czy malowniczośc obiektów mostowych przez Wisłę w Warszawie chyba zajmuje Most Gdański. Dwupoziomowa przeprawa z arcyciekawą konstrukcją na dolnym poziomie, którą poruszają się tramwaje. Nigdzie indziej w Warszawie stare pocziciwe tramwajowe "parówki" nie brzmią tak dobitnie jak na tym moście.



2575) Północne rubieże Woli. Powązki, czyli ul. Piaskowa, Burakowska adnministracyjnie wchodzą w granice Woli. Choć dla wielu mieszkańców nie do końca to jest oczywiste. Bardziej pachnie to Żoliborzem, a nawet Bielanami... A jednak Wola - Wielka Wola Warszawska - nazwa jaką kiedyś nosiła podwarszawska wieś na obszarach Woli. A w kadrze nowa zabudowa powstająća w miejscu wyburzonych ruder, fabryczek i innych pozostałości...



2576) W Śródmieściu fajnie jest... Szeroka oferta gastronomiczna wprost na ulicy... A tak na poważnie pawilony dworca śródmieście oferują wiele atrakcji... Mało ciekawy wygląd, ale jakże szerokie zainteresowanie szerokiej maści turystycznopasażerskiej.



2577) WZW i Praga w zimowej szacie. A w zasadzie przekrój przez kolejne dzieje dzielnicy. Przedwojenne kamienice, powojenny socreal wokół Placu Hallera i gomułkowskie bloki w nowszej części osiedla Praga II.


2578) Powojenne blizny. I ruiny Banku Polskiego przy Bielańskiej. Ta rana wybitnie boli bo sam gmach został rozebrany, choć lepiej było by rzec zburzony, już po wojnie. Po co na co i dlaczego? Przez kilkadziesiąt lat straszyły ruiny, a obecnie w tym miejscu zaczęła się budowa biurowca o szumnej nazwie Senator. Kolejna rana się zabliźni. I tylko od ręki chirurga zależy jak duża blizna będzie widoczna...



2579) WZW i warszawskie city. Od tej mniej ciekawej strony. Mimo, że z kadru bije dynamizm i wizja szybkiego rozwoju, to jednak spoglądając na przyziemie widocznej zabudowy i pusty plac po lewej stronie człowieka ogarnia dziwne uczucie prowizorki i niedopracowania. Czegoś brakuje, coś jest nie tak. Trzeba przyznać że forma zabudowy przyziemia ZT doskonale wpasowuje się w otoczenie autostrady im. Jana Pawła II, antymiejskiego założenia, gdzie pieszy jest czymś zbędnym.



2580) Dolne partie. Czyli wjazd od południa do naszego centrum. Widok ciekawy, zmieniający się. Liczymy, że za jakiś czas znikną dwa szkieletory z centrum. Mowa o Hotelu System i Złotej 44. O Złotą można być spokojnym - właśnie ponownie przyleciał drugi żuraw....

Komentarze:

31.01.2011, 13:53 :: 109.207.150.121
zulaw
ZT --> pachnie straszną niedoróbką, ale nie tylko Warszawa ma problem z tego typu gniotami - to chyba ogólnopolska tendencja do kiczu, tandety i pseudo-nowoczesnych centrów handlowych, które najczęściej buduje się szybko i byle jak.