2591) Zmieniające sie miasto. Ten ciekawy kadr, który udało mi się zrobić w połowie zeszłego roku w chwili obecnej jest już nie do powtórzenia. Niedalej jak kilka tygodni temu resztki zakładów im. Róży Luksemburg zostały rozebrane pod budowę kolejnego biurowca. Miasto zmienia się ciągle - dlatego tak ciekawą sztuką jest fotograficzna dokumentacja rozwijającego się miasta.



2592) Zimowe Łazienki Królewskie. Może od strony historycznej. Pamiętny rok 1945. 17 stycznia Warszawa została zdobyta/wyzwolona (niepotrzebne skreślić). Podobnie przysypane śniegiem w polskie ręce przeszły Łazienki Królewskie. Kilkudniowy poślizg mógł skutkować wysadzeniem w powietrze Pałacu na wodzie, w którym Niemcy zdążyli już nawiercić otwory pod ładunki wybuchowe. Pałac zachował się zatem w oryginalnej formie - a zdarza się to bardzo rzadko w Warszawie...



2593) Czekając na Zielone. Co dwie minuty to samo miejsce, ten sam kadr, ale zupełnie inni "aktorzy" na scenie co dwie minuty. Jest w tym coś fascynującego. Kusi mnie, aby kiedyś zrobić kilkugodzinny cykl "oczekiwania na zielone"...




2594) Kościół Matki Bożej Królowej Polskich Męczenników. Trzeba przyznać, że warszawskie parafie mają najróżniejsze "wezwania". Powyższa nazwa jest tak samo ciekawa i interesująca jak i kościół parafialny znajdujący się przy Al. Stanów Zjednoczonych. Na szczególną uwagę zasługuje dzwonnica z ciekawym zegarem...



2595) A jak już jesteśmy przy parafiach. Poniżej kolejny kościółek tym razem wolski zlokalizowany przy ul. Bema. Kolejna parafia odnosząca się do męczenników. Tym razem chodzi o Św. Stanisława Biskupa i Męczennika. Kościółek niewielkich rozmiarów, ale ciekawy. Szczególnie na uwagę zasługuje nocna iluminacja, którą postaram się wkrótce przedstawić.



2596) Praga II ponownie. Kolejna odsłona monumentalnej zabudowy mieszkaniowej zlokalizowanej przy Placu Hallera. Oj przydałoby się całe osiedle objąć ochroną konserwatorską. Poszczególne wspólnoty ostrzą sobie zęby na przeprowadzenie termomodernizacji. Komu potrzebny kamień na elewacji - najważniejsze jest, aby w domach było ciepło, a na zewnątrz blok był jak najbardziej kolorowy i zauważalny...



2597) Ulica Grzybowska. To samo miejsce 20 lat temu. Ogromna pustynia po wyburzonym mieście, na której ktoś wybudował 19 przerośniętych szaf OZŻB. Przez 20 lat udało się z ulicy Grzybowskiej zrobić prawdziwie wielkomiejską ulicę. Co prawda pozostała jeszcze kwestia przestrzeni wokół, tj. likwidacji miejsc i ujednolicenie małej architektury, ale miejsce zmieniło się nie do poznania... A to jeszcze nie koniec nowych inwestycji na tym fragmencie Grzybowskiej...



2598) Ach Zamek. Jest coś zniewalającego w bryle Zamku Królewskiego. Nigdy nie mogę przejś obojętnie Placem Zamkowym - zwrok momentalnie zatrzymuje się na bryle Zamku i jego wieży. Ciekawe jakie odczucie mają turyści nie znający jego tragicznej historii. Ja widzę Zamek i momentalnie przed oczami staje jego obraz w płomieniach, płomieniach trawiących jego wieżę...



2599) WZW. Na pierwszym planie Centrum Krolewska, które wyszło z desek kreślarskich Stefana Kuryłowicza. Kapitalny budynek, doskonale dopasowany urbanistycznie. Jeden jedyny mankament to dowiązanie do linii pierzei ulicy Królewskiej, przy której obecnie stoi szary biedabiurowiec... A w tle nieśmiertelny Prudential. Jak się okazuje budynek nie musi mieć 300 metrów, aby być oryginalnym, ciekawym i udanym założeniem...



2600) WZW i Śródmieście u naszych stóp. Mimo, iż poleciał mi pion w poniższym zdjęciu to warto pokazać śródmieście widziane z wieżowca przy Placu Politechniki. Niższa wysokość niż fotografowanie z gmachy Riviery sprawia, że dachy śródmiejskich kamienic, bloków i biurowców układają się w kolorowy dywan, który kończy się już za Wisłą - widoczne w tle wieżowce przy Panieńskiej...

Komentarze:

05.02.2011, 12:13 :: 77.255.174.24
gerhard
Plac Hallera... Ciekawe, czy jest tam jeszcze cukiernia, gdzie kupowałem ciastko ponczowe po szkole muzycznej...
G.