2901) Sekcja. Rany od pocisków na Woli. Ślady gwałtu wokół Ochoty. Rany kłute wokół Starego Miasta. Bez znieczulenia dokonane amputacje Muranowa i sporych części Śródmieścia. Na całym ciele ślady licznych oparzeń. Wiele niezabliźnionych ran do dziś...



2902) Oczekując na pociąg. Cierpliwie wyczekiwała godziny o której podstawiony zostanie pociąg, którym wyjedzie z tego miasta. Miasta mrocznego, gdzie szybkie życie ściga się z pogonią za karierą i lepszym statusem społecznym. Woli czekać na zewnątrz - w środku dworca unosi się głęboka woń niemytego dworca, w którym przeważa woń zaniedbanych toalet i odpychający zapach z nędznych budek w których za złotówkę serwują hotdogi z kociego mięsa...



2903) Wyjście na północy. Wagony metra szybko opuściły Centrum i szybkim jednostajnym ruchem podążały w kierunku północnych rubieży miasta. Wysiadł na stacji o dźwięcznie i groźnie brzmiącej nazwie Wawrzyszew. Nie ujrzał słońca - niebo pokryte było gęstą warstwą zimowych chmur w które wrzynały się deski stojących nieopodal bloków. Mdłe barwy, wypłowiałe na skutek słonecznych promieni nieudolnie starały się wprowadzić miłą atmosferę wokół niego...



2904) Ulice poprzeczne. Przedmieścia wielkiego miasta. Wille i domki jednorodzinne symetrycznie rozplanowane pośród leśnego kompleksu. Ulice równoległe do siebie. Nazwy bliźniaczo podobnie. Skręcił w IX Poprzeczną - tu mieszkała Ona...



2905) By wybudować - trzeba było wyburzyć. Konstrukcja skruszała pod naciskiem metalowych szczypiec zaciskających się na kosntrukcji. Z ogromnej jamy wykiełkował betonowy kwiat, którego łodyga osiągnęła wysokość 17 piętra. Po wielu miesiącach oczekiwania łodyga tej okazałej rośliny znów zaczęła się piąć w górę. Na wysokości 52 piętra kwiat rozkwitnie w całej swej okazałości.



2906) Dwaj strażnicy. Konstrukcja z ciekawą horyzontalną linia okien biegnącą przez całą szerokość głowicy wita podróżnych podążających od zachodu do stolicy. Taki sam strażnik znajduje się na wschodnich rubieżach. Razem pilnują i strzegą kolejności w jakiej metalowe konie wtaczają się do tunelu pod centrum tego dziwnego miasta....



2907) W barze. Chwycił za klamkę i usłyszał dzwonek sygnalizujący jego wejście do środka. W nozdrza uderzyła go gorąca woń przygotowywanych dań. Wybrał z listy tradycyjne danie, złożył zamówienie i po chwili w ręku trzymał talerz z typowo polską strawą. Zajął miejsce pod oknem siadając na trzeszczącym krześle, które pamiętało czasy poszczególnych zrywów robotniczych w Państwie nad którym czuwał Wielki Czerwony Brat...



2908) Betonowy ogród. Wyrosły ku górze z betonowego trawnika. Rośliny ze stali, szkła i betonu. Zasiano je nierównomiernie, a i ich wzrost też nie następował w jednym czasie. Betonowy ogród w którym rozkwitają kolejne egzotyczne i tradycyjne rośliny rozrasta się i pnie ku górze...



2909) Przeszłość - Przyszłość. Miejsce po dawnych kamienicach, biednych czynszówkach w których mieszkali robotnicy, a nierząd uprawiały kobiety z prowincji oraz bogatych apartamentowcach w których mieszkania liczyły po kilkaset metrów, zajęły szklane i betonowe domy, które przedstawiają wszystkie style powojennej architektury.



2910) Dwaj bracia. ten pierwszy z rodziny Świętokrzyskich przeżył w swym życiu wiele. Za młodu otrzymał liczne rany, z których po licznych operacjach doszedł do siebie. Dziś w zaawansowanym wieku ponownie przechodzi lifting. Drugi z domu Moniuszki z pochodzeniem telekomunikacyjnym. razem tworzą ciekawą parę dumnie prężącą swe muskuły nad resztą tej części śródmieścia...

Komentarze: