2941) Warszawski brzeg. Idą zmiany. Zmiany na obu brzegach. Dziś kilka słów o prawym brzegu. Każdy z mieszkańców tego miasta z zazdrością patrzy na inne europejskie metropolie, w których rzeka jest tylko kanałem szczelnie obudowanym na obu brzegach. Do niedawna nasze prawobrzeżne krzaczory wkurzały i irytowały jednocześnie. Obecnie brzeg się zmienia. następuje powolne porządkowanie po kilkudziesięciu latach zaniedbania. oczyszcza się koryto, przywraca plaże, ale najważniejsze jest to, że dzika zieleń na brzegu przetrwa, ale w pożądanym kształcie. Powiedzmy sobie wprost, żadne inna europejska metropolia nie ma w środku miasta żerowisk bobrów, nigdzie indziej do centrum miasta na wycieczki nie zachodzą sarny, czy łosie... Warszawsko-praski fenomen, który trzeba szanować.



2942) Pasaż Italia. To co przetrwało z warszawskiej przedwojennej świetności można porównać skalą do posiadania jednej karty z całej tali, która gdzieś spłonęła czy została podarta. Częścią takiej nadpalonej karty jest dawny Pasaż Italia na tyłach Nowego Światu. Obecnie w żaden sposób nie przypomina kształtem ówczesnej galerii pełnej sklepów i butików, ale jest, ma się jak widać i zawsze można o nim napisać kilka zdań w tej czy innej Filosssografii...



2943) Styk starego z nowym. Stary Ikarus na starej trasie Łazienkowskiej. Ale nowy bus pas, czyli fenomenalne założenie, które kiedyś ktoś mądry wymiślił trafia wreszcie do Warszawy. Oczywiście miłośnicy własnych czterech kółek krzyczą dlaczego zamiast 3 pasów mają teraz tylko 2, ale użytkownicy komunikacji zbiorowej, których jest kilkukrotnie więcej - chwalą sobie ten pomysł. I oby buspasów powstawało jak najwięcej - w miejscach, w których faktycznie zachodzi potrzeba ich lokalizacji.



2944) Warszawa kolejowa. Dziesiątki kilometrów torowsik, bocznic i terenów, które dla zwykłego mieszkańca są białą plamą na mapie miasta. Czasem te tereny widzimy z okna pociągu. Naprawdę warto jest wybrać się na Odolany, Olszynkę Grochowską czy w okolice stacji Warszawa Toruńska. Kolejowa infrastruktura może być zaskakująco ciekawa.



2945) Kolej w Centrum. Skoro już o koleji mowa, to w środku miasta również ona zaznacza swoją obecność. W sposób pozytywny jak widoczny w kadrze budynek stacji Ochota, jak i negatywny - wielki zaniedbany teren w kwartale Chmielna/JPII/Jerozolimskie.



2946) Hotel Europejski. Czyli budynek z klasą. Miejmy nadzieję, że ruszy zaplanowany przez właścicieli wielomilionowy remont. Dziś wygląda niczym kurnik przy sąśiednim Hotelu Bristol. Kiedyś było odwrotnie, to właśnie Europejski stał o kilka klas wyżej niż Bristol. Nie miał bym nic przeciwko jeśliby taka sytuacja powróciła.



2947) EC Żerań. Najstarsza, położona najbliżej centrum, ale chyba i najbardziej malownicza Elektrociepłownia. Oczywiście jeżeli wielkie kominy w środku miasta można uznać za malownicze. Otoczenie EC Żerań, czyli rzeka Wisła, Port Żerański wraz z kanałem tworzy naprawdę ciekawy układ. Układ, który mimo swego skomplikowanego kształtu jest najbardziej dostępnym terenem wokół warszawskich elektrociepłowni. Wokół Siekierek nie ma wiele ciekaweko, a daleki Kawęczyn również nie zachęca do odwiedzin.



2948) Intraco II / Elektrim / Oxford Tower. Nazwy się zmieniają, wraz z nimi właściciele budynku. A sam budynek zdaje się mieć nieśmiertelna architekturę, która wcale, a wcale się nie starzeje. O wiele gorzej prezentują się młodsze wieżowce, które pomimo remontów wyglądają mniej ciekawie niż widoczny poniżej jeden z dwóch braci bliźniaków... Bez negatywnych skojarzeń...



2949) Aleje Ujazdowskie. Dawnego miasta czar. Pisząc o Alejach Ujazdowskim zawsze rozpatruje je jako pozostałość po tamtym mieście. Mieście, które się skończyło 70 lat temu. Odeszło do historii wraz z ludźmi je zamieszkującymi. Czy nowa Warszawa jest lepsza, ciekawsza, wartościowsza? Napewno jest bardziej różnorodna i architektonicznie i społecznie...



2950) WZW i warszawski skyline. panorama, która jeszcze przez wiele dziesięcioleci będzie zarezerwowana jedynie dla jednego polskiego miasta. Można rzec niestety, choć jak dla mnie wieżowce mogą tylko zaszkodzić tak fenomenalnym miastom jak Wrocław, czy Kraków... A sam kadr - właście wzbogaca się w nowe elementy. Rośnie ponownie widoczna po lewej stronie Złota 44, która swoją wysokością sięgnie do hełmu nad zegarem Pałacu Kultury i Nauki. Za kilka miesięcy zacznie wybijać się 160 metrowy Hines przy Placu Grzybowskim, który w tym kadrze zajmie dość ciekawe miejsce. Kwestia budowy kolejnych kilku (wariant pesymistyczny), kilkunastu (wariant obiektywny), kilkudziesięciu (wariant optymistyczny) wież to tylko kwestia najbliższych 10 lat.

Komentarze: