2961) Przedwojenna Wilcza. Odcinek pomiędzy Mokotowską, a Marszałkowską. W zasadzie między Kruczą, a Marszałkowską. Odcinek praktycznie kompletny jeśli chodzi o przedwojenną zabudowę. I praktycznie żadna inna ulica w tym rejonie poza Mokotowską nie może się równać pod względem kompletności z tym odcinkiem Wilczej. Inna rzecz to kompletność kamienic. Wielu z nich brakuje całkowicie elewacji, innym zbito zdobienia i otynkowano na gładko.



2962) Szpital Praski. W architekturze budynku można się dopatrzyć nawiązania do sąsiedniej neogotyckiej Katedry Św. Floriana. Gmach oryginalny przedwojenny. Na szczęście Niemcom nie starczyło środków wybuchowych, aby wysadzić zarówno katedrę jak i Szpital Praski. katedra poległa i obecna wersja to replika - Szpital Praski jest oryginalny.



2963) Atrakcje Krakowskiego Przedmieścia. Szklane kostki z replikami obrazów Canaletta były prawdziwą innowacyjną atrakcją na warszawskich ulicach. Wydawaćby się mogło, że siemiężne ważące po kilkaset kg kostki są nie "do zdarcia". Mylne pojęcie. Kostka nieopodal Domu bez kantów szybko uległa destrukcji i obecnie zamontowano jej uproszczoną wersję. Inne mają niesprawne podświetlenie... Szkoda, że miasto nie potrafi dbać o drogie i nowe atrakcje. Pachnie to nieco minioną epokoą...



2964) Zamek Królewski zimą. Siedziba ostatnich polskich królów już od blisko 30 lat ponownie cieszy nasze oczy. Wcześniej przez ponad 30 lat w tym miejscu była pustka po dziele zniszczenia jakiego dopuścili się nasi sąsiedzi zza Odry.



2965) Wielka woda na 513 km Wisły. Charakterystyczne tablice, które możemy spotkać na obu warszawskich brzegach Wisły. Swoją drogą ciekawe na jak długim odcinku rzeki można spotkać podobne tablice. Które mimo swego braku urodu dają informacje o najdłuższej z polskich rzek.



2966) Domek Mauretański przy Puławskiej. Ulica Puławska praktycznie na całym swym odcinku od Skrzyżowania z Al. Niepodległości do Placu Unii Lubelskiej jest wielkomiejską Aleją przy której oczy można nacieszyć widokiem wysokich kamienic, socrealistycznych gamchów i PRLowskich bloków. Są też rodzynki w stylu widocznego poniżej Domku Mauretańskiego, który został zachowany i odbudowany, a blok za nim ma cofnięta linię zabudowy.



2967) Mglisty dzień w Warszawie. Często w lecie po kilkunastodniowych upałach powietrze nad miastem jest tak gęste, że już z odległości kilku km warszawskie wieżowce rozpływają się w białej mgle. Wówczas trzeba na spokojnie poczekać na deszcz, który kiedyś musi spaść. Wówczas wszystko wraca do normy. Powietrze którego nie widać znów jest czyste i przejrzyste.



2968) Miasto, ach to Ty. Poniższy kadr WZW przedstawia otoczenie jednoego z ważniejszych ciągów w obrębie centrum miasta. Mowa o ulicy Świętokrzyskiej, która po przekroczeniu Aleji Jana Pawła II przechodzi w Prostą (która prosta nie jest). Co widzimy poniżej? Może bloków, których dominację powoli przełamują nowoczezne wieżowce (prośba o nie patrzenie na Łucką Tower). A pośród nich rozrzucone ostańce kamieniczne, na które od dawna zapędy mają i ratusz i developerzy... Zdjęcie rozmazane bo zza szyby ŚW.



2969) WZW i Śródmieście Północne w kadrze. Co widzimy poniżej w kolejnym kadrze z punktowca ŚW? Na pierwszym planie kamienica Krasińskich/Raczyńskich/Heurichowska, któa była wzorem dla architektów MDMu, za nia kryje się okropna Victoria. Dalej Dom bez kantów na elewacjach którego doskonale możemy porównać efekty wyczyszczenia fragmentu elewacji od srtony ul. Królewskiej. Z lewej hotel Europejski, obok, którego dumnie prezentuje się Hotel Bristol. W lewym górnym rogu fragment Mostu Śląsko-Dąbrowskiego i wysoka przedwojenna kamienica Wojewódzkiego Centrum Stomatologii - tylko ona przetrwała z ciągu kilku wysokich kamienic w ciągu trasy WZ.



2970) Śródmieście Północne z poziomu chodnika. I jeden z najokazalszych jego fragmentów. Skrzyżowanie ulic Chmielnej/Brackiej/Kruczej/ Szpitalnej i Zgody przechodzi obecnie przyjemną metamorfozę. Zabudowa się uzupełnia, powoli remontuje. gorzej jest z przestrzenią publiczną na poziomie chodnika i jezdni... Słupki głupki, wszechobecny Bałm... A tak niewiele potrzeba do ideału...

Komentarze:

21.05.2011, 08:13 :: 82.177.156.67
wczorajidzis
Wiele powojennych plomb ma cofniętą linię zabudowy względem przedwojennej pierzei. Widocznie planowano poszerzanie jezdni ergo wyburzanie przedwojennych kamienic. Na szczęście nie wszędzie się udało.