4571) Warszawskim śladem Fryderyka Chopina. Kościół Św. Krzyża przy krakowskim Przedmieściu. W jednym z filarów znajdziemy miejsce w którym umieszczone zostało serce Fryderyka Chopina. Dzieje "serca" w kościele Św. Krzyża zasługują na odrębną opowieść... Warto zaznaczyć, iż obok serca Fryderyka spoczywa serce Władysława Reymonta.



4572) Dzieła Mariana Lalewicza. Jeden z moich ulubionych architektów warszawskiego dwudziestolecia międzywojennego. Gmach Dyrekcji Okręgowej Kolei Państwowych przy ul. Targowej jest jednym z "wybitniejszych" i większych budynków zaprojektowanych przez M. Lalewicza. U podnóżna zaczyna się budowa stacji metra Dworzec Wileński. A sam architekt niestety nie przeżył II WŚ. Zginął w publicznej egzekucji przy ul. Dzikiej w trakcie Powstania Warszawskiego.



4573) W Alejach Ujazdowskich. Reprezentacyjna ulica przedwojennej Warszawy. Budynki wybudowane w Alejach wyszły spod najlepszych desek kreślarskich warszawskich architektów. Projektowali: Dominik Merlini, Antobnio Corazzi, Marian Lalewicz, Józef Huss, Jan Heurich, Józef Pius Dziekoński, Władysław Marconi, Leandro Marconi, Stefan Szyller, itd... Dziś ulica choć nie bez powojennych wad może świadczyć o świoetności przedwojennej Warszawy...



4574) Przed kinem Muranów. Pogranicze Staromiejskiej (Nowomiejskiej) Warszawy i Muranowa. Teren o mocno zmienionym obliczu. Budynki przedwojenne można wyliczyć na palcach jednej ręki. Przed wojną zabrakłoby palców u rąk w plutonie wojska chcąc wymienić wszystkie budynki w okolicach Długiej, Bielańskiej, Nalewek i ówczesnego Placu Bankowego...



4575) Ach to Powiśle. Widoczny w kadrze teren Śniegockiej, Miechowskiej, Dmochowskiego określany jest mianem Solca bądź bliskiego Czerniakowa (Powiśla Czerniakowskiego). Ale ogólnie najlepiej jest go określić mianem Powiśla, w skład którego wchodzi zarówno Solec, Powiśle Czerniakowskie, Mariensztat... Jakimś cudem widoczne w kadrze kamienice przetrwały bez większego uszczerbku zarówno wygasające na Czerniakowie Powstanie jak i późniejszy 3,5 miesięczny okres regularnego wyburzania miasta... Kolejna enklawa przedwojennej Warszawy, którą do dziś możemy oglądać.



4576) Ten Dzień nie był zwyczajny. Choć z Pozoru taki sam jak każdy inny, niepokojąco spokojnie, Ludzie, tacy sami jak my, pragnący żyć. Duszne sierpniowe popołudnie, 17:05, swe żniwo bezlitośnie zbiera śmierć. Tak po prostu ...



4577) WZW ponad Powiślem. Kamienice, o których była mowa dwa kadry wyżej tkwią poskrywane między widocznymi w kadrze blokami wybudowanymi na miejscu pozostałych po wojnie ruin. Pierwotnie cały ten teren miał zostać ogromnym Centralnym Parkiem Kultury. Pod kilof miały pójśc kamieniczne ostańce, by na ich miejscu powstał Park rozciągający się między skarpą i brzegiem Wisły od Mariensztatu po Port Czerniakowski. Na szczęście wyszło inaczej.



4578) WZW ponad Wolą. Historycznie Wola zaczynała się dopiero po zachodniej stronie ulicy Towarowej (widocznej po środku zdjęcia) i Okopowej. Dziś administracyjnie ten teren jest bliżej serca Woli niż jej krańców. Teren z olbrzymim potencjałem, który mimo, iż ciągle i intensywnie zabudowywany to potrzeba jescze dobrych 20 lat, aby na miejscy dawnych fabryk i kamienicznych ostańców powstało miasto...



4579) WZW. Betonowa Wola. Inna twarz Woli. Dzielnicy, która w swych zasobów posiada niezliczoną ilość bloków. Bloków o wysokości 10 pięter i więcej. W szczególności mowa o terenie położonym między Kercelakiem, a terenem Cmentarza Żydowskiego.



4580) WZWN. Powiśle wieczorową porą. Dzisiejsza wrzutka została zdominowana przez Wolę i Powiśle, ale w sumie nie ma się czemu dziwić, akurat te dwie dzielnice są jednymi z najbliższych memu sercu w Warszawie. W kadrsze widzimy teren między ulicą Kruczkowskiego, a Wybrzeżem Kościuszkowskim i między Tamką, a wiaduktem kolejowej Średnicy. W tle trwa jeszcze budowa Stadionu Narodowego - bez któego dziś chyba nikt nie wyobraża sobie Warszawy.

Komentarze:

16.08.2012, 05:45 :: 46.248.164.69
xPTeNJbJUpZ
Niekumaty@MarcinPDzięki za sensowną oiowpdedź.Fakt, ja osobiście oglądając ten filmik nie zastanawiałem się nad tymi rzeczami. Oglądałem sobie widoczki z Warszawy i wydawało mi się, że zostały całkiem zgrabnie zaprezentowane. To, że ktoś tam sobie za kimś biegnie, uznałem za swego rodzaju wypełniacz, ktf3ry być musiał (w takiej czy innej postaci). Może dzięki temu, że brak tu jest jakiejkolwiek fabuły, można się skupić na podziwianiu stolicy (chociaż pan gwałciciel' lekko drażni bliżej nieopisanym czymś, podobnie jak niektf3re amatorskie efekty specjalne).Ja w trakcie oglądania filmu stwierdziłem, że w całkiem ładnym mieście mieszkam.Nie wiem jaki był cel tego filmu. Jeżeli miał promować Euro2012 to faktycznie komuś się coś nie udało, ale jeżeli miała promować Warszawę to jest całkiem całkiem. |