4601) Nowy Świat... Nazwa ulicy dość popularna w Polsce. Mamy Nowy Świat w Warszawie, Kaliszu, Wrocławiu, Łodzi, Legnicy, Lublinie, Kielcach, Białymstoku... Ale chyba to jednak ten warszawski Nowy Świat był pierwowzorem. I nie odnoszę się tu do nazw dzielnic bo dzielnicowo Nowy Świat znajdziemy ponoć w Gdańsku, Krakowie, Lwowie czy Wilnie... Warto zauważyć żurawia na budowie stacji metra Nowy Świat - no pod tym względem w Warszawie powstanie pierwsza stacja w Polsce nosząca to miano... Inna rzecz, że widoczna w tle maszyna ma za zadanie wkopać się na głębokość większą niż jej wysokość...



4602) WZW. Wola - administracyjnie, historycznie jeszcze Śródmieście. Zdecydowanie większy chaos, aniżeli po wschodniej stronie Pałacu Kultury i Nauki, który to widok można było ujrzeć w poprzedniej wrzutce. Widać historyczny przebieg ulicy twardej i raptem kilkanaście kamienic na obszarze, na którym przed wojną było ich kilkaset... Ten obszar miasta dopiero czeka rozkwit... Teren między kolejową średnicą, a budowaną II linią metra i z planowanym przecięciem kiedyś być może IV linią metra musi się intensywnie zmienić i rozwinąć. Ten proces już się zaczął...



4603) Tylko Legia w Warszawie? Jeżeli chodzi o obecną Ekstraklasę - niestety tylko Legia... Ostatnie doniesienia stawiają na głowie włosy na baczność. Najstarszy klub piłkarski w Warszawie znika ze sportowej mapy Polski i będzie tułał się na samym końcu ligi z kilkudziesięcioma innymi warszawskimi niszowymi klubami... Liczę, że klub szybko wróci do grona najważniejszych, tak jak kiedyś być może wróci na sportową mapę "moje" Makabbi Warszawa...



4604) Kirkut przy Okopowej. A skoro przed chwilą wymieniłem nazwę najważniejszego żydowskiego przedwojennego klubu piłkarskiego w Warszawie to mieszkańcom naszego miasta polecam odwiedzenie dwóch wystaw. Pierwsza na skwerze przed kościołem Wizytek przy KP. - Przedwojenna Warszawa sportowa od podszewki. Druga to wystawa o żydowskim sporcie w przedwojennej Warszawie na płocie kamienicznego ostańca na tyłach Synagogi Nożyków i budowy Cosmpolitka. Obie niesłychanie pobudzają wyobraźnię... Opisują Warszawę raptem sprzed siedemdziesięciu kilku lat, Warszawę, która była zupelnie innym fascynującym miastem, miastem które zginęło wraz ze wszystkim co tworzyło jej przedwojenny charakter...



4605) Na Placu Grzybowskim. Przed chwilą wspomniałem o Synagodze Nożyków, nieopodal której stoi największa świątynia ówczesnej Warszawy z II połowy XIX wieku. Świątynia, która podczas wojny znajdowała się na obszarze getta, świątynia przez którą na aryjską stronę przedostała się niezliczona ilość żydowskich mieszkańców naszego miasta, którym pomagał ks. Marceli Godlewski - przed wojną dość radykalny antysemita, podczas wojny człowiek-złoto, któremu życie zawdzięcza wielu żydów.



4606) Muranów. Pozostajemy przy żydowskiej historii naszego miasta, historii, która obecnie jest niezauważalna, ale do 1943 r. stanowiła o 1/3 istnienia naszego miasta... Miejscem najbardziej charakterystycznym dla żydowskiej społeczności była północna dzielnica - Muranów, który widzimy w kadrze. Inne oblicze dzielnicy, inni ludzie, ale gdzieś tam głęboko pod fundamentami poszczególnych bloków rozciąga się potężne cmentarzysko ofiar getta, ofiar, które nigdy nie zostały "uprzątnięte". Muranów stał się cmentarzem nie tylko dla wielu tysięcy polskich żydów, ale i dla Polaków, więźniów Pawiaka i ofiar łapanek zlikwidowanych w licznych masowych egzekucjiach na terenie getta...



4607) Ludzie w maskach... Ścisłe centrum Warszawy. Tysiące ludzi przewijających się w każdej chwili. Taki "elektorat" przyciąga wszelkiej maści kampanie reklamowe, które używają najróżniejszych sztuczek do uskutecznienia swych działań. Najłatwiej jest wypuścić w miasto tego czy innego "dziwaka". Przecież zwykłego człowieka rozdającego ulotki bym tak chętnie nie uchwycił w kadr...



4608) WZW. Warszawski miks. Zamek Królewski, kościół Św. Anny, kościół Św. Trójcy, punktowiec Ściany Wschodniej, rozgrzebany Hotel System, Metropolitan, Dom Pod Sedesami, itd. itp.



4609) WZW. Nad Warszawą zapada zmrok. Dopiero za chwilę włączone zostaną liczne iluminacje i neony. Dopiero za chwilę miliony metrów kwadratowych warszawskich biur rozbłysną światłem pracy, pracy, która często nigdy się nie kończy. Narazie jest spokój, Warszawa wydaje się zasypiać... Nie - ona nigdy nie zasyupia...



4610) WZWN. Ciąg dalszy opowieści. Znajdujemy się bliżej centrum kilkadziesiąt minut później (orientacyjnie). Warszawskie wieże niczym latarnie morskie rozświetlają centrum i wskazują z daleka drogę śmiałkom, którzy odważą się przybyć do centrum... Doskonale widać podział funkcji w Mariottcie, który do połowy zajmowany jest przez biura, a od połowy przez Hotel... Hotelowi goście jeszcze korzystają z uroków miasta...

Komentarze: