Patrząc na zdjęcia oczekujące w dzisiejszej wrzutce przyznam, że trochę się nabiegamy po mieście, a zaczynamy w zimowej scenerii na pograniczu skarpy i szeroko pojętego Powiśla...


4811) Wiadukt Markiewiewicza. Wdzięczny i dość częsty obiekt ukazywanyw Filosssografii. Jednakże w powszechnej znajomości topografii i atrakcji miasta dość zapomniany obiekt. Przyczyną jest zapewne blikie sąsiedztwo Traktu Królewskiego, skutkuje tym, że 99% spacerowiczów i turystów porusza się na kierunku północ-połoudnie i mało kto sie orientuje, że raptem 250 od Traktu mamy takie archietktoniczne cudeńko jak Wiadukt Markiewicza.



Udajemy się 6,5 km na zachód i ulicą Górczewską przekraczamy granicę Woli i Bemowa. A tam...


4812) Bemowo - stołeczna dzielnica za ekranem. Do niedawna Bemowo było niekwestionowanym liderem w ilości ekranów akustycznych na terenie dzielnicy... Górzewska, Gen. Maczka, Powstańców Śląśkich, Trasa S8... Dziś kto powoli oddaje prym lidera innym dzielnicom... Ekrany akustyczne na potęge powstają przy mniej lub bardziej ważnych inwestycjach drogowych i kolejowych na Białołęce, Ursynowie, Włochach, ale i na Pradze czy w Śródmieściu... Niestety... Aluminiowe szkaradztwo rozrasta się w mieście z niesamowitą prędkością...



Podążamy dalej 1,6 km ulicą Górczewską zachodząc na chwilę na Jelonki, a tam


4813) WZW. Górce z Jelonek. Właściwie część Górc umownie określanych mianem nowych. Jak wynika z poniższego kadru nie zawsze nowe znaczy lepsze. Tak jst i w tym przypadku. Obszar Bemowa położony między ulicami Powstańców Śląśkich, Górczewską, Lazurową i torami kolejowymi do Huty na Młocinach to obecnie jeden z najbardziej bezpłciowych obszarów miasta... Chaotyczna mieszkaniówka, przy której nawet Osiedle Derby 37 czy 45 jest oazą...



Zostawiamy za sobą aluminiowe Bemowo i wracamy do Śródmieścia przez Wolę. A po przejściu 3,0 km ...


4814) Warsaw Trade Tower. Dla Woli wyznacznikiem centrum nie jest Pałac ultury i Nauki jak w przypadku wielu innych dzielnic. Najbardziej dominującą wieżą jest właśnie WTT. Doskonale zauważalne z Górczewskiej, Obozowej, Człuchowskiej, Połczyńskiej, czy Wolskiej. A z samego rana można ujrzeć podobne widoki... Dziś ten widok wzbogacony jest z lewej strony doskonale widocznym Cosmopolitkiem z ul. Twardej.



Kierując się wolskimi uliczkami w kierunku centrum po przebyciu 2,4 km przystaniemy na chwilę przy Siedmiogrodzkiej.


4815) W górę Warszawo. Archiwalny i przeciętny widoczek w kierunku ścisłego centrum z rejonu skrzyżowania Siedmiogrodzkiej i Karolkowej. Co w nim takiego wyjątkowego? Archiwalność. Dziś z tego miejsca nie ujrzymy już ani Muzeum Powstania Warszawskiego, ani Łuckiej Tower, ani naszego PKiNu. Cały kwartał położony między Grzybowską, Karolkową i Przyokopową stał się jednym wielkim placem budowy.



A może na chwilę wskoczymy na dalekie Bródno? Dzieli nas od niego raptem 7,5 km.


4816) WZW. Fragment warszawskiego skyline'u ponad Cmentarzem Bródnowskim. Bródnowskim czy Bródzieńskim? Ostatnio spotkałem się z tą drugą formą i przyznam, że wydaje mi się bardziej odpowiednia, aniżeli utarta forma "Bródnowski". Co o tym myślicie?



Pozostawiamy prawy brzeg miasta i udajemy się 15,5 km na daleki Ursynów.


4817) Zielony Ursynów. Określenie używane dla obszaru dzielnicy Ursynów, ale zlokalizowanego po zachodniej stronie ulicy Puławskiej i skłądającego się głównie z zabudowy jednorodzinnej. Patrząc na poniższe zdjęcie można polemizować o zasadności użycia owego określenia dla "niskiej" części Ursynowa. Dziś po ponad 30 latach Ursynów nie jest już tą pustynią jaką pamiętamy z filmowych "Alternatyw".



Wracając do centrum zatrzymamy się po 4,3 km na chwilę na Mokotowie.


4818) WZW. Nieopodal Metra Wilanowska zajmujemy jedną z moich ulubionych miejscówek do oglądania Warszawy Z Wysokości i kierujemy obiektyw w kierunku dalekiej Woli, która z tego miejsca przedstawia się całkiem przyjemnie. Raptem 10 wież (w tym ochocki Toj Toj), ale w planach... No kilkukrotnie więcej... Wola, Wolą, ale dość ciekawie przedstawiają się czerwone dachy Starego Mokotowa.



Po pokonaniu kolejnych 5,9 km zajdziemy na chwilę na zimowy Taras widokowy PKiNu.


4819) WZW. Zimowa Warszawa da się lubić. O wiele atrakcyjniej prezentują się na biało dachy warszawskich bloków i kamienic. Od wiosny do jesieni w przeważającej mierze owe dachy bija po oczach czernią lub co najwyżej szarą blachą... Czerwonej dachówki w Warszawie jest bardzo mało... Pracujący Żuraw wykańcza Nowy Dom Jabłkowskich. Dziś kolejny przedstawiciel tego zacnego ptasiego gatunku pracuje raptem 3 posesje dalej zabudowując plombą dziurę przy Chmielnej po wyburzonej kilka lat temu kamienicy.



Na koniec naszego spaceru zawędrujemy po przejściu 1,8 km w czwartym "Iksie".


4820) WZWN. Czyli to co urbanofile lubią najbardziej - miasto nocą. No może nie nocą, ale późnym zimowym popołudniem... Przyjemny dla oka widok w którym nawet Toj Toj nie prezentuje się tak tragicznie... A u podnóża wieży made in Turkey widzimy dość ciekawą i mało znaną ulicę Tarczyńską. Wąska, ciasna, ale dość wysoko zabudowana kamienicami...



Dziś przeszliśmy 48,5 km - sporo, ale byliśmy i na Bródnie, i na Jelonkach i na Ursynowie, czyli osiedlach dość odlegle zlokalizowanych od centrum.


ENJOY

Komentarze:

19.09.2012, 12:28 :: 212.244.174.2
filosss
4811 - odpukać to cudeńko jest kilka lat po remoncie, a mimo braku monitoringu graficiarze i tagowcy nie dotarli na Karową...
4812 - w swej pracy zawodowej dość mocno ocieram się o kwestię ekranów akustycznych. Zgroza - niestety, tak można określić niezrozumiały lobbing na rzecz tej formy "zapezpieczeń", za którym stoi bardzo duża kasa...
4818 - WTT w moim rankingu zajmuje ścisłą czołówkę wśród atrakcyjności warszawskich wieżowców i faktycznie architektura wydaje się wręcz nie starzeć.
4820 - Warszawa z Wysokości po prostu.

16.09.2012, 03:24 :: 87.206.64.47
zastyropianowany
4811 - ja trafiłem na Karową juz w czasie pierwszego, kilkudniowego pobytu w Warszawie, jakieś 15 lat temu. Na 10-latku nie robiło to jednak wrażenia, teraz widzę, że wiadukt to faktycznie cudeńko. I panorama ciekawsza niz wtedy..
4812 - Zaraza. Ogarnia chyba wszystkie większe miasta. Jeśli dobrze widzę, obowiązuje tam 50 km/h. Może gdyby było to respektowane (a może jest?) to hałas byłby mniejszy. Niepokojący jest fakt, że coraz częściej potrzebę zamontowania ekranów, zgłaszają sami mieszkańcy (tak przynajmniej twierdzą urzędnicy). Nie odkryję Ameryki, ale jeśli ktoś decyduje się mieszkać w mieście, korzystać z dobrodziejstw, możliwości, które ono stwarza, powinien również godzić się na pewne "uciążliwości". Oczywiście wszystko w granicach rozsądku.
4818 - na tym zdjęciu nieźle widać różnicę pomiędzy WTT i Toyem. Powstały niby w podobnym okresie, ale przewaga tego pierwszego jest niezaprzeczalna. Ten budynek nie znudzi mi sie chyba nigdy.
4820 - "Potęga!" - kiedyś mój szkolny kolega wykrzykiwał to słowo, gdy tylko zobaczył coś ładnego czy ciekawego (nie tylko architekturę);)