5001) Zabawa w Syzyfa nad Wisłą. Aby brzegi WIsły mogły choc trochę przypominać to co pamiętamy z fotografii przed i powojennych, czyli olbrzymie połacie piaszczystych i trawiastych plaży potrzeba kilku lat intensywnego karczowania brzegu... Tak brzeg wyglądał bodajże wiosną 2011 r. Jak wyglądał jesienią, jak wygląda dziś... Haszcze, haszcze, haszcze... Syzyfowa praca...



5002) Na warszawskim niebie. Ponad Błękitnym wieżowcem można dostrzec ptasie stworzenie zwane mewą. Warszawa jest "domem" dla wielu gatunków mew. Co prawda jak się porówna nasze warszawskie mewy do tych, jakie możemy spotkać nad morzem to tak jakby porównać Dawida do Goliata... Ale i tak słysząc pisk mew w środku dużego miasta jest czymś ciekawym...



5003) Stacja Metra Marymont. Dwa światy, dwie oceny. Część podziemna stacji to kawał dobrej architektury i aranżacji wnętrz. Część naziemna - no tu trzeba już być bardziej krytycznym. Zejścia do podziemntych łączników średnio estetyczne. Choć warto zauważyć, że była to chyba pierwsza stacja przy której miejski ZMID realizując prace związane z budową korytarzy pod pasem drogowym zrealizował te prace w koordynacji i takim samym kształcie jak warszawskie metro w części stacji.



5004) WZW. Plac Defilad z tarasu widokowego PKiNu stanowi swoistą barierę oddzielającą faktyczne miasto od widza. Ta bariera zaciera się nieco od zachodniej strony. Tam zabudowa po zachodniej stronie Emilii Plater niemal sąsiaduje z Pałącem Kultury i Nauki. Gorzej jest z trzech pozostałych stron. I o ile Park Świętokrzyski stanowi naturalny zielony bufor od północy to już strona wschodnia - faktyczny wybrukowany Plac Defilad to wizualna bariera odgradzająca "widza" od miasta...



5005) Miejska reklama. Można natrafić na ciekawe rodzynki, szczególnie gdy gestor nośników nieszczególnie się przykłada do dbałości o te nośniki...



5006) Plac Powstańców Warszawy. Wydawać by się mogło, że nazwa powinna zobowiązywać. Niestety ten śródmiejski Plac, który przed I Wojną Światową był prawdziwym wielkomiejskim "city" dziś woła o pomstę do nieba. Pierwszy rak to olbrzymia wybrukowana powierzchnia całkowicie zaanektowana pod potrzeby parkingów. Drugi rak to sam kształt placu - nieregularny wielobok, zbyt rozciągnięty na osi północ-południe. Byc może kiedyś optycznie uda nadać się mu bardziej regularną i spójną formę, być może przez nowy budynek w południowej części Placu...



5007) WZW. W cieniu Pałacu. Okres między późną jesienią, a wczesną wiosną to dość niskie położenie słońca na naszym niebie. Tym samym nawet w środku dnia wydokie obiekty są w stanie rzucać dość duże i długie cienie, w mroku których znikają całe ulice...



5008) WZWN. W sumie kadr na czasie. Dziś nie udałoby się ustrzelić podobnego ujęcia. Co prawda nadal kadr obejmowałby to samo ujęcie, ale ruch samochodów w ciągu Wisłostrady będzie zgoła odmienny. Powód: zamknięty tunel w ciągu Wisłostrady. Dziś w godzinach nocnych i wieczornych tunel straszy czarnymi dziurami wlotów - smuigi świateł wyjeżdżających aut - nieosiągalne.



5009) WZW. Zamek Królewski - powsta jak feniks z popiołów. Poniżej w otoczeniu pylonu Mostu Świętokrzyskiego i budowanego jeszcze Stadionu Narodowego. Ciekawe zestawienie, które wypadałoby zaktualizować o obecny widok.



5010) WZW. Zamek Królewski w kolejnym kadrze - tym razem w otoczeniu wieżyczyki kościoła Św. Antoniego Padewskiego z Senatorskiej i wieży odbudowanego Pałacu Jabłonowskich, który w latach 1818 - 1939 (lub 1944) r. był siedzibą władz miejskich. Na horyzoncie wysoki komin, w sumie niezauważalny w przestrzeni miejskiej, a jest to komin po zakładach Pollena przy Szwedzkiej.

Komentarze: