• 01.06.2009 :: 13:12

    Komentuj (1)

    1271) Wyspy na Wiśle. "Zjawisko" dość częste i intensywne, lecz poza granicami Warszawy. Ta "naleciałość" w jakis sposób powstała pod Poniatoszczakiem. Zapewne wpływ na odkładanie się pisaku w jednych miejscach, a pogłębianie Wisły w drugich mają nieszczęsne ostrogi na praskim brzegu które ze spokojnej rzeki zrobiły wartką z szybkim nurtem rzekę. Należy pamiętać, ze szerokość na tym odcinku zmniejszyła się o 1/3, a poziom lustra rzeki obniżył się o dobre 2 metry - stąd te chaszcze przed wybetonowanym lewym brzegiem Wisły. Wniosek jest jeden przydałoby się rozebrać wspomniane ostrogi. Zaprosić oddział saperów - robota na kilka godzin...



    1272) Aleja 3 Maja. Czyli ulica która wyrosła ze Smolnej. Ulica po której kiedyś śmigały tramwaje, ulica wysoko zabudowana modernistycznymi przedwojennymi budynkami. Ma swój urok zapewne z powierzchni chodnika pod mostem, jak i z samego mostu. Żeby coś jeszcze zrobić z odcinkiem najbliższym skarpy - ochydne garaże plus niedokończone centrym Handlowe Arkady 2 a wszystko okraszone ogromną ilością parkujących aut - jak dobrze wiemy do lipca Powiśle nie jest objęte strefą płatnego parkowania - więc sytuacja może się zmienić.



    1273) Dzika Wola. Wielokrotnie już opisywałem nasz dziki zachód. Na poniższym zdjęciu sprawne oko wypatrzy kamienice z "poszukiwany, poszukiwana" która wyglądała tak od zawsze - wybuch wojny uniemozliwił dokończenie budowy (tzn tynk itd.), a w tle Pekao Pirelli - czyli koszmar z ulicy Okopowej... Całość pokryte nutą bezładu i polane sosem chaosem.



    1274) Świętokrzyska nocą. Najbardziej interesujący odcinek tej ulicy. "Ludzkie", w przeciwieństwie np. do Ronda Dmowskiego, skrzyżowanie z przejściami dla pieszycych w poziomie jezdni. Miejmy nadzieję, że przy okazji budowy II linii metra i wyprowadzenia wejść podziemnych na stację z każdej części skrzyżowania przejścia dla pieszych nie zostaną zlikwidowane. Poza tym docelowo odcinek Świętokrzyskiej między Marszałkowską, a Nowym Światem ma mieć charakter a la Krakowskie Przedmieście czyli zakaz ruchu indywidualnego. Pięknie by było. Ulica na tym odcinku spójna, gęsto zabudowana, żeby jeszcze udało się dokończyć remont Prudentialu który obecnie po zmroku straszy ciemnymi oczodołami okiennic...



    1275) Patrz Pani jak nam tą Warszawę roz...budowują. Rośnie nam Warszawa, w górę i wszerz. Co prawda klimatyzowany kiosk chluby nam nie przynosi, a KDT skutecznie spędza sen z powiek mieszkańcom czułym na punkcie estetyki przestrzeni i handlu. Ale może kiedyś za kilka dekad nie będziemy się wstydzić "Placu Defilad" gdyż Plac Defilad wraz z KDT, jadłodajnią przy EP, parkingiem nad stacją metra Centrum przejdzie do historii, a jedynym śladem po nim bedzie wmurowana na środku Agory tablica w posadzce "Tu był kiedyś Plac Defilad".



    1276) Przed nami most, a w dole Wisła płynie. Jedno jest pewne wjazd na lewobrzeżną Warszawę najokazalej wygląd z Mostu Świętokrzyskiego. Wysoki pylon na tle Pałacu i innych wieżowców. Skarpa, Stare Miasto po prawej, CN Kopernik - jest co oglądać. Jest to chyba najbardziej przyjazny pieszym i rowerzystom most warszawski.



    1277) Ach ta Mokotowska. Spacerując Mokotowską można napotkać wiele ciekawych przedwojennych rodzynków. Do takich, i to najsmaczniejszych należy kamienica pod numerem 51/53. Stanowi kolejny przykład próby odejścia od standardowej kamienicy studni. Otwarty dziedziniec zapewniający wjęcej światła. ciekawe tylko na ile opłacalne to było przedsięwzięcie. Mieszkania z oknami od ulicy stanowiły największą wartość, o wiele większą niż mieszkanie z oknami na studnię.



    1278) Witajcie w Azji. Warszawa w poszczególnych dzielnicach, poszczególnych zespołach budynków może przypominać różne miasta na świecie. Jednak to co przeżywamy zagłębiając się w "alejki" Jarmarku Europa" nie wiele ma wspólnego z jakimkolwiek miastem w promieniu kilku tysięcy km od Warszawy. Najciekawszych odczuć doznają pasażerowie międzynarodowego przystanku PKSu zajeżdżający w wąskie handlowe alejki... Faktycznie brakuje tylko transparentu z hasłem jak w tytule zdjęcia.



    1279) Pekin ze Złotej. Nie chodzi bynajmniej o PKiN stojący na osi ul. Złotej która na odcinku między Marszałkowską, a Emilii Plater nie posiada swego biegu. Wielka kamienica stojąca u zbiegu ulic Żelaznej i Złotej (swoją drogą fenomenalne nazwy wraz ze Srebrną, Miedzianą, Platynową) którą miasto jakoś nie może sprzedać. Świadek dawnej świetności zarówno ulicy Żelaznej jak i Złotej. Ostatni dzwonek gdyż jeszcze kilka lat i z kamienicy pozostanie kupa gruzu...



    1280) Kościoły z ul. Freta. Jakze malownicza ulica. Kiedyś słynąca z ogromnej ilości domów publicznych które w swoim czasie zostały przeniesione na ul. Towarową z niej robiąc "ulicę czerwonych latarni" jakbyśmy dziś ją nazwali.

    Komentuj (1)

  • 25.06.2009 :: 14:31

    Komentuj (2)

    1281) Mokro na Moczydle. Chyba przypadek sprawił, że dość spory kompleks basenów (i w dodatku nadal działający) powstał akurat na Moczydle. Część północna to zadbane założenie parkowe z zespołem uregulowanych stawów, mostków, a także z górką gruzową na której kiedyś był zamontowany wyciąg… Południowa część to park a la PRL który najlepsze czasy ma dawno za sobą – dobrze, że chociaż baseny działają…



    1282) Kontrasty na Długiej – kiedyś faktycznie długa była ta Długa. Obecnie ta nazwę powinna dzierżyć jakaś Puławska, albo inny Wał Miedzeszyński. Dość ciekawy jest fakt, że Długa zaliczana do zabytkowego kompleksu staromiejskiego wychodzi tak daleko poza ten kompleks, żadna inna kolejna ulica odchodząca od traktu nie została w takim stopniu zrekonstruowana. Powodem najprawdopodobniej był Arsenał który uznano za najdalej na zachód wysunięty budynek wchodzący w staromiejski kompleks. Obecnie Arsenał i tak samotnie tkwi wokół dość zróżnicowanej zabudowy – no jest niby Pałac Mostowskich wizawi, ale bloki w najbliższym sąsiedztwie skutecznie wszystko zakłócają. A kiedyś…



    1283) Foksal – czyli kawiarniano-pubowe zagłębie. Foksal mimo swej szczerbowatości w zabytkowej zabudowie w dalszym ciągu doskonale ukazuje swoją przedwojenną świetność. Jeszcze tylko kilka remontów i faktycznie będzie można się w pełni chwalić tą ulicą. Żeby jeszcze udało się zrekonstruować wylot na Nowy Świat – niestety kosztem równej w wysokości zabudowy nowego Światu – ale taka była ta nasza przedwojenna Warszawa…



    1284) SARP – również przy Foksal, w zasadzie na jego wschodnim początku z widokiem na skarpę wiślaną. A sam Pałac to Pałac Konstantego Zamoyskiego z drugiej połowy XIX wieku który udanie zamyka perspektywę ul. Foksal która w swoim czasie nosiła nazwę Pierackiego, od zastrzelonego przed wojną ministra o tym nazwisku na tej ulicy...



    1285) Pozostałości Getta. W swoim czasie widoczne w kadrze kamienice znajdowały się na terenie getta dużego. Dzielnie przetrwały wojnę i powstanie. I obecnie możemy śledzić ślepe ściany szczytowe. Ogrodowa zachowała więcej przedwojennej zabudowy niż Wronia która obecnie wygląda jak szczęka człowieka w wieku 75 lat... Gorzej, że z roku na rok maleją szansy, aby Dziki Zachód zabudować normalną pierzejową zabudową o zrównanej wysokości...



    1286) Miśki na Placu Zamkowym. Stało sobie około 100 miśków w zeszłym roku. 2 widoczne na zdjęciu dzierżą serce - które zdaje się mówić "kochamy tą Warszawę" - i trudno się z nimi nie zgodzić.



    1287) WTT jako punkt orientacyjny. WTT swoją wysokością stanowi doskonały punkt orientacyjny. Jadąc do Centrum zarówno Wolską, jak i Kasprzaka, czy Górczewską WTT stanowi jakby filar bramy do Śródmieścia. Z perspektywy zachodniej WTT doskonale spełnia tą niepisaną rolę. Niestety od strony wschodniej i przytłoczenie osi saskiej - wejście w perspektywę Grobu Nieznanego Żołnierza psuję dobrą opinie o lokalizacji tej wieży.



    1288) Warszawaskie kościoły nocą. Czasem warto skoncentrować obiektyw noca na księżyc. Lubi on często wpasowywać się w bliskie sąsiedztwo mniej lub bardziej ciekawego obiektu.



    1289) "Ctrl + C i Ctrl + V" na Ursynowie. Kiedyś każdy budynek, każda kamienica była niepowtarzalna, w zasadzie każda była prototypem nie wprowadzonym do masowej zabudowy. Co innego po wojnie w czasach propagandy i sukcesu... O ile na Ursynowie i wielu innych osiedlach doskonale udało się zamaskować kopiowanie budynków to inne warszawskie przykłady jak osiedle ZŻB, Sadyba czy Piaski to istne klonowanie obiektów.



    1290) Warszawa Wschodnia. No ciekawe kiedy dworzec doczeka się chociażby hali peronowej. Obecne zadaszenie peronów woła o pomstę do nieba... Są plany, ambitne plany PKP - ale w każdej materii która dotyczy PKP pozostane niewiernym Filossem - nie zobaczę koparek - nie uwierzę...

    Komentuj (2)